Obraz, kreowany przez media wspierające układ rządzący jest biegunowo odległy od rzeczywistych problemów Polek i Polaków. Taki wniosek nasuwa się po lekturze wiadomości, którymi karmiony jest malejący elektorat PiS. Pełno w nim zachęć do walki z urojonymi wrogami, wskazywania kolejnych przeciwników rządu i akcji propagandowych, które mają na celu walkę z opozycją. Ale nie przeczytacie tam o podwyżkach podatków, nowych opłatach i drożyźnie w sklepach.Takiej nasilonej akcji propagandowej nie było w wolnej Polsce jeszcze nigdy. Problem w tym, że w ten przekaz nie wierzą nawet posłowie i senatorowie z partii Kaczyńskiego. Wręcz przeciwnie, w obozie władzy panuje raczej przygnębienie i strach bo ilość afer i wpadek, jakie zaliczył PiS, Ziobro i Gowin poraża.

Przykłady? Proszę bardzo. Oto Telewizja Publiczna trafnie zwana przez społeczeństwo TVPiS osiągnęła dno w zakresie propagandy i wytrwale drąży dalej. Internet do dzisiaj się śmieje z doboru gości do programów po głównym serwisie (dez)informacyjnym. Kiedy zestawi się te wszystkie twarze, widać wyraźnie, jak wygląda misja telewizji. Nikt nie zachowuje nawet pozorów obiektywności. Członkowie rządu, główni propagandziści i politycy jednej opcji – tak wygląda przekaz TVP:

Do TVP (DEZ)Info zapraszani są w przytłaczającej większości zgrani i skompromitowani eksperci PiSowscy. Profesorowe małych nikomu nieznanych uczelni, plagiatorzy – ławka PiS jest tutaj bardzo krótka. Króluje przekaz walki. Co chwila otwierane są nowe fronty, z którymi sama telewizja już sobie nie radzi. No bo jak jednego dnia wytłumaczyć widzom, że Unia Europejska jest zła, bo czegoś chce i tego nie rząd nie zrobi (sprawa Puszczy Białowieskiej), a drugiego dnia tłumaczyć gigantyczne podwyżki cen wody tym, że Unia Europejska wymaga i musimy wprowadzić nowy podatek. Układ rządzący cierpi na rozdwojenie jaźni.

Walkę toczą też w internecie. Pompatyczne tytuły portali braci Karnowskich mają wywołać wrażenie, że układ rządzący ma się dobrze. W rzeczywistości atmosfera w PiS i u ich akolitów jest fatalna. Dominuje poczuci klęski i próby racjonalizacji. Politykom rządzącym zagląda w oczy strach, strach, który ich wręcz paraliżuje. Dlaczego? Z jednej strony są straszeni przez partyjną policję, czyli tych polityków, którzy są blisko Kaczyńskiego i mają trzymać dyscyplinę. Mówi się, że donoszenie na kolegów i koleżanki jest na porządku dziennym. Z drugiej strony przerażenie wzbudziła skala społecznych protestów i zniechęcenia rządami. Ludzie mają po prostu dosyć agresji, która wylewa się z ust PiS. Chcą spokoju. Tymczasem Kaczyński, Ziobro i Maciarewicz to twarze, które poziom agresji podnoszą. Nie ma mowy o umiarkowaniu.

PiS desperacko walczy o przetrwanie. W najbliższych miesiącach rozegrają więc kolejne wojny o wszystko, które będą tak naprawdę gwoździem do ich trumny. Także dlatego, że niewidoczna dla oczu społeczeństwa toczy się wojna o wpływy i pieniądze ze spółek skarbu państwa. A w tej wojnie nie ma litości, wygrywa ten, kto najmocniej gryzie. Do tego Ziobro gra o schedę po Kaczyńskim, Gowin chce zachować polityczne dziewictwo i konstruować następny rząd a Duda szuka pomysłu jak wejść do politycznej pierwszej ligi. To zderzenie ambicji będzie wybuchowe. Szkoda tylko, że cierpi na tym Polska, cierpi na tym wolność i bezpieczeństwo naszego kraju a wreszcie cierpimy my wszyscy, jako ludzie, mieszkańcy, którzy chcą żyć w normalnym i bezpiecznym miejscu.

Podziel się swoją opinią!


Co o tym sądzisz?
  • Fascynacja
  • Szczęście
  • Smutek
  • Złość
  • Znudzenie
  • Strach
UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Desperacka walka PiS. Za wszelką cenę chcą ukryć, że tracą poparcie społeczne"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
genor
Gość

Co z tego jak protestujemy tylko przed monitorem!?.

olo
Gość

to musi rypnąć

wpDiscuz