Antyeuropejskie działania PiS wkroczyły w nową fazę. Tym razem obrażany jest kandydat na prezydenta Francji, mający największe szanse w wyborach. Antyfrancuski chór zaczął rzecznik rządu, który przy tej okazji wygłosił tyradę o rzekomej polityce rządu sprzyjającej przedsiębiorcom.

„To, że firmy decydują się przenieść swoje oddziały znad Sekwany do Polski świadczy o tym, iż Polska jest państwem, które tworzy przyjazne warunki dla przedsiębiorców, do prowadzenia i rozwijania swojej działalności” – mówił rzecznik. Brzmi to kompletnie niewiarygodnie, gdy uświadomimy sobie, że właśnie zaczyna obowiązywać prawo, które pozwala urzędnikom przejmować firmy pod byle zarzutem.

Reklamy

Swoją niedyplomatyczną wypowiedzią zaszokował też polityków skompromitowany minister Witold Waszczykowski. Zamiast dbać o jak najlepsze relacje z Francją, która jest dla nas ważnych partnerem gospodarczym, dał pokaz braku taktu i wyważenia, tak potrzebnych na jego stanowisku. „Ta wypowiedź narusza standardy europejskie i zasady przyjaźni z Polską”. Minister widocznie zapomniał kim jest. Odbudowanie tych spalonych mostów może być później bardzo ciężkie.

Marek Kuchciński, marszałek Sejmu, również przyczynia się do budowania muru między Francją a Polską. „Słyszałem o tym wystąpieniu kandydata na prezydenta i można to skomentować jednoznacznie, jednym prostym zdaniem, wyrazić zdecydowane oburzenie, ale ja bym tutaj posunął się dalej (…) Po pierwsze zaskakuje mnie niefrasobliwość w wypowiedzi w drugiej turze kandydata na prezydenta jednego z najważniejszych państw w Unii Europejskiej względem innego państwa Unii Europejskiej, Polski” – powiedział Kuchciński.

źródło: wPolityce.pl

Poprzedni artykułRodzice do Zalewskiej: zawsze jest czas by zatrzymać złe zmiany
Następny artykułWalka wewnątrz PiS: Karnowscy kontra Sakiewicz