Oczekiwania ministra Glińskiego niezgodne z prawem

Czy członkowie rządu PiS cierpią na rozdwojenie jaźni? Udowodnił to ostatnio minister Gliński, który zaczął obsadzać rady nadzorcze mediów publicznych swoimi ludźmi. Misiewicze Glińskiego pojawiają się w radach nadzorczych pomimo, że PiS rok temu wprowadził zmiany do ustawy, które odebrały mu takie uprawnienie.

Postępowanie ministra Glińskiego zostało ostro skrytykowane przez środowiska związane z mediami. “Oczekiwania ministra, by w każdej radzie nadzorczej umieścić „swojego człowieka”, jest niezgodne z prawem” powiedział w wywiadzie dla serwisu Wirtualnemedia.pl Juliusz Braun, członek Rady Mediów Narodowych.

Reklamy

Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. 

To już kolejne problemy PiS z mediami. Niedawno głośnym echem w kraju odbił się list otwarty do Jacka Kurskiego, napisany przez pisarkę i dziennikarkę, Małgorzatę Karolinę Piekarską. Była to jedna z niewielu osób, realizująca w warszawskim ośrodku TVP tzw. misję publiczną, czyli programy o historii Warszawy, martyrologii i historii. TVP odebrała jej możliwość tej pracy.