Anna Zalewska, jedna z najgorzej ocenianych ministrów w rządzie, próbuje pustymi obietnicami przekonać do siebie nauczycieli. Tymczasem okazuje się, że podwyżek nie będzie. W przyszłorocznym budżecie nie zapisano bowiem dotąd żadnych środków na ich zwiększenie. Wygląda więc na to, że rząd może chcieć podwójnie oszukać nauczycieli.

„To są puste obietnice bez pokrycia, ponieważ minister Anna Zalewska nie powiedziała nic na temat wzrostu przyszłorocznej subwencji oświatowej” – tak prezes ZNP, Sławomir Broniarz skomentował informacje o planowanej 15% podwyżce w ciągu trzech najbliższych lat. Stanowisku ZNP trudno się dziwić, bo cała sprawa wygląda bardziej nie desperacką próbę wyjścia z kryzysu, wywołanego nieudanym eksperymentem w postaci reformy szkolnej. Eksperci są zgodni, że pomysł PiS na likwidację gimnazjów przyniesie więcej szkody niż pożytku.

Reklamy
Poprzedni artykułPSL zarzuca rządowi plagiat z programem Maluch Plus
Następny artykułWpadka MSZ – konsul honorowy popełniła przestępstwo?