W otoczeniu ministra Antoniego Macierewicza można niekiedy spotkać dziwne postacie. Jedną z nich, jak donosi Gazeta Trybunalska, jest Ryszard Jabłoński, współpracownik komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, któremu podlegał lokal konspiracyjny o kryptonimie „Sad”. W towarzystwie ministra Macierewicza widziano go podczas obchodów siedemdziesiątej rocznicy mordu żołnierzy KWP w Bąkowej Górze.

Nie jest to jedyny przykład, gdy w otoczeniu ministra spotykamy dziwne lub kontrowersyjne postacie. Bardzo blisko Macierewicza był przecież Wacław Berczyński, ekspert komisji smoleńskiej, który tajemniczo zniknął z Polski gdy ujawniono, że pracował dla amerykańskiego koncernu, który ma dostarczyć Polsce samoloty i śmigłowce.

Reklamy

Naszym zdaniem pan minister Antoni Macierewicz powinien uważniej dobierać sobie osoby, które się wokół niego pojawiają. Funkcja ministra obrony narodowej obarczona jest zbyt wielką odpowiedzialności, by psuć ją tego typu historiami.

Poprzedni artykułJedwabny kolejowy szlak to fikcja?
Następny artykułMinisterstwo Zdrowia doprowadziło do strajku ratowników medycznych