Okazuje się, że Jarosław Zieliński, wiceminister w MSW, wiedział o brutalności policji w sprawie Igora Stachowiaka, jednak od blisko roku nie zrobił nic w tej sprawie informuje Newsweek. Dlatego opozycja żąda jego natychmiastowej dymisji. Zieliński już rok temu znał szczegóły sprawy Igora Stachowiaka, młodego mężczyzny, który zmarł po torturach zadanych paralizatorem na wrocławskim komisariacie. Mimo to policjanci pozostawali bezkarni. Sytuacja zmieniła się dopiero po publikacji wstrząsających nagrań z wrocławskiego komisariatu.

PiS panikuje, bo sprawa ma ogromny wydźwięk społeczny. Dlatego rząd cały czas udaje, że nic się nie stało a tortury wobec zatrzymanego to nie problem. Prorządowe media zrzucają winę za śmierć na dopalacze i agresywne zachowanie mężczyzny, nie wspominając słowem o tym, że wielokrotne rażenie prądem zatrzymanego miało miejsce w toalecie, bo to jedyne miejsce na komisariacie, gdzie nie ma monitoringu.

Reklamy

Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe żądają dymisji Zielińskiego i powołania specjalnej parlamentarnej komisji śledczej, która ma zbadać nieprawidłowości w pracy policji pod nadzorem ministra Błaszczaka.

Do sprawy będziemy wracać.

Poprzedni artykułSpot ZNP masakruje Beatę Szydło. Obiecywała pani!
Następny artykułPiS pod sąd za zdradę interesu narodowego