Nie milkną echa dzisiejszego przesłuchania ministra Sławomira Nowaka przed komisją śledczą do spraw Amber Gold. W zgodnej ocenie komentatorów życia politycznego, zamiast wnieść coś do sprawy, przesłuchanie zamieniło się w agresywną szopkę, prowadzoną przez Małgorzatę Wasserman. Na tle chaotycznych ataków, pokrzykiwań i aroganckich odzywek posłanki Wasserman, minister Nowak wypadł bardzo dobrze – był opanowany, grzeczny i wyraźnie podkreślał, że chce pomóc komisji rozwiązać tą sprawę.

W naszej ocenie wygląda na to, że spełniają się najgorsze obawy, o których mówiła opozycja przed powołaniem komisji śledczej. Zamiast rzetelnej pracy, posłowie PiS uprawiają polityczną szopkę, która nie ma nic wspólnego z merytoryką i chęcią wyjaśnienia sprawy. Oratorskie popisy posłanki Wasserman momentami członków komisji oraz zgromadzonych dziennikarzy w zażenowanie. Wyglądało to na (nieudaną) próbę politycznej zemsty na Sławomirze Nowaku – podsumował jeden z obecnych obserwatorów.

Reklamy
Poprzedni artykułTotalna kompromitacja Jacka Kurskiego i TVP: Opola nie będzie
Następny artykułChaos i brak nadzoru nad policją przyczyną śmierci Igora Stachowiaka