Ugrupowanie Kukiza, które przez wspieranie głosowań w Sejmie partii rządzącej stało się swojego rodzaju lokajem PiSu, osiąga kolejne szczyty hipokryzji. Dziennik Fakt właśnie ujawnił, że pieniądze partyjne, które miały trafić do organizacji pożytku publicznego, trafiły do… fundacji zarządzanej przez partyjnych kolegów Kukiza. A chodzi o gigantyczne kwoty, blisko dwa i pół miliona złotych. Warto przypomnieć, że „antysystemowy” Paweł Kukiz bardzo głośno krzyczał o tym, że państwowe pieniądze nie powinny wspierać ludzi zajmujących się polityką.

W naszej ocenie wyborcy Kukiza mają prawo czuć się podwójnie oszukani. Najpierw dlatego, że obiecywano im antysystemową walkę z obecnym ustrojem. Tymczasem w Sejmie okazało się, że PiS może liczyć za każdym razem na głosy ludzi od Kukiza, którzy w większości chóralnie głosują za rządem. Teraz okazuje się, że szczytne hasła były tylko na pokaz. Smutne.

Reklamy
Poprzedni artykułPolitycy rządzący to największe zagrożenie dla polskiej gospodarki
Następny artykułPartyzantka zamiast nowoczesnej obrony