Wszechwładne służby bezpieczeństwa mające wgląd w najbardziej prywatne sprawy Polaków, wszechwładny minister bezpieczeństwa. Tak wygląda ponura wizja rządów Prawa i Sprawiedliwości, która może się wkrótce ziścić i przywodzi na myśl najgorsze czasy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Trudno więc się dziwić, że projekt jest starannie ukrywany przed opinią publiczną. Minister bezpieczeństwa będzie miał większe uprawnienia niż premier i prezydent.

Nowy minister i jego służba ma kontrolować wszystkie aspekty działania rządu, związane z bezpieczeństwem. Ma być wywiadem, formacją antyterrorystyczną, policją o specjalnych uprawnieniach a nawet… kontrwywiadem. Czegoś takiego nie ma nigdzie na świecie, bo politycy doskonale rozumieją jak wielkim zagrożeniem jest koncentrowanie władzy w rękach jednej osoby. Pod władzę nowego ministra ma podlegać nawet CBA. W projekcie zapisano też uprawnienia, które jeżą włos na głowie wszystkim obrońcom prywatności. Ułatwione podsłuchiwanie Polaków to tylko drobna część możliwości, jakie ma mieć ten nowy resort.

Reklamy

O sprawie doniósł serwis Onet.

 

Poprzedni artykułFrasyniuk: Jarek, nie darujemy Ci tego
Następny artykułKukiz miał być obywatelski a nie chce pomóc milionowi Polaków!