Coraz więcej publicznych pieniędzy wydaje Ministerstwo Środowiska na koncerty mające uświetnić wydarzenia z udziałem ministra Jana Szyszki. Wiosną wyszło na jaw, że resort zapłacił 55 tysięcy złotych za dwa koncerty Bogusława Morki w czasie konferencji organizowanych przez ministra.

Dziś wiadomo, że za „ministerialne” koncerty resort Jana Szyszki zapłacił już ponad 80 tysięcy złotych. Kwoty, jakie ministerstwo wydaje na koncerty, podał sam Jan Szyszko w odpowiedzi na poselską interpelację. Odpowiedź ministra wpłynęła do Kancelarii Sejmu 4 lipca i została opublikowana na stronach internetowych Sejmu. Wynika z niej, że za trzy koncerty tenora Bogusława Morki ministerstwo zapłaciło jak dotąd 75 tysięcy złotych, a za jeden koncert sopranistki Iwony Kaczmarek dokładnie 8 tysięcy 241 złotych. Koncerty miały miejsce w kwietni i maju 2016 oraz w kwietniu 2017 roku.

Reklamy

Koncerty finansowane przez Jana Szyszkę z budżetu ministerstwa skrytykowała opozycja – nie tylko dlatego, że zostały sfinansowane z pieniędzy podatników, ale również, że honoraria trafiły praktycznie do jednego tenora i jego współpracowników. Jan Szyszko wielokrotnie zapewniał o wysokich walorach artystycznych wykonawstwa Morki. Jest to także artysta związany z Radiem Maryja, a minister Jan Szyszko uchodzi za polityka z kręgu osób cieszących się względami ojca Tadeusza Rydzyka, dyrektora tej toruńskiej rozgłośni.

Sześcioro posłów PO składających w trybie interpelacji zapytanie w sprawie koncertów finansowanych z budżetu Ministerstwa Środowiska dociekało między innymi, czy wybór wykonawców odbywał się w drodze konkursów, a jeżeli tak, to wedle jakich kryteriów. „Na wyżej wymienione koncerty Ministerstwo Środowiska nie ogłaszało konkursów” – odpowiedział minister środowiska Jan Szyszko.

Czy mamy się cieszyć, że to muzyka klasyczna, a nie disco polo tak faworyzowane ostatnio przez media publiczne?

Źródło: tvn24

Poprzedni artykułNikogo to nie zaskoczyło: Szaleństwo prorządowych mediów i festiwal wazeliniarstwa.
Następny artykułKoalicja PSL z Kukizem w sprawie Wołynia