Kto chce przeczytać najnowszą książkę redaktora Tomasza Piątka o związkach Macierewicza z Rosja musi się spieszyć. Po informacji o tym, że minister obrony narodowej oskarża autora o atak na urzędnika państwowego książka znika z księgarń. Jest też absolutnym hitem sprzedaży w internecie.

Naszym zdaniem redaktor Piątek powinien wysłać do Ministerstwa Obrony Narodowej i kierującego nim bohatera swojego dzieła specjalne podziękowanie. Wydawnictwo… już myśli o dodruku. A my tylko przypominamy, że próby cenzurowania lub usuwania pewnych informacji mają w dzisiejszych czasach przeważnie odwrotny skutek. Prowadzą do rozpowszechnienia ich wśród jak najszerszej grupy odbiorców, a w przypadku książek… zarabiania na nich pośredników.

Reklamy

Tak było z głośną książką „Nocnik” Andrzeja Żuławskiego. Jej druk i dystrybucję zablokowali prawnicy Weroniki Rosati, która rozpoznała się w powieści jako Esterka i twierdzi, że była przedstawiona w niekorzystnym świetle. Po wycofaniu książki z księgarń zaczęli zarabiać na niej antykwariusze handlujący na Allegro. „Nocnik” osiągał cenę nawet 300 złotych za egzemplarz, a jego PDF do dziś krążą w sieci m.in. na chomiku. Przypominamy też, że w Polsce nie ma cenzury.

Poprzedni artykułTo jedno zdjęcie obnażyło kłamstwa PiS. Genialna okładka DGP
Następny artykułSatyryczny profil na Facebooku odsłonił całą obłudę polskiej polityki