Członek Trybunału stanu senator Piotr Andrzejewski skrytykował wczoraj w programie „Minęła 20” partie opozycyjne. Oskarżył je o próbę destabilizacji Polski. Zarzucił opozycji, że chcą, by „ktoś ich pobił z zewnątrz i oskarżą o to rząd i policję „.

Tematem rozmowy w programie „Minęła 20” była m.in. reforma sądownictwa i oświadczenie prezydenta związane z ustawą o Sądzie Najwyższym. Andrzejewski przekonywał, że „reforma jest słuszna”, jednocześnie krytykował partie opozycyjne mówiąc: „Polska nie ma opozycji. Ma destrukcyjną grupę, która będzie wszystko robiła, by uniemożliwić sprawowanie władzy przez tych, którzy zostali do niej demokratycznie powołani” – stwierdził i dodał: „Mamy taką opozycję, która nawet jeżeli damy coś dobrego czy złego, wszystko jest na nie, bo oni chcą likwidacji państwa w takim kształcie i prawa. Musimy mimo to tę reformę robić. (…) Destrukcyjnej grupie zależy, żeby jeszcze bardziej destabilizować sytuację Polski, najlepiej, żeby ktoś ich pobił z zewnątrz i oskarżą o to rząd i policję. Jest to zorganizowana grupa przestępcza – zaznaczył członek TS.
Później zaznaczył jeszcze, że „tylko wielkiemu miłosierdziu tych, którzy rządzą, Jarosława Kaczyńskiego i chęci utrzymania stabilnego państwa i prawa w Polsce, zawdzięczamy to, że ta grupa, która może nosić charakter grupy zorganizowanej przestępczości, nie jest postawiona w stan oskarżenia”.

Reklamy

 

Czy słowa o tym, że opozycja jest grupą „która może nosić charakter grupy zorganizowanej przestępczości” to nie jest kolejne przekroczenie granic kultury politycznej?

Źródło: onet

Poprzedni artykułRząd nic nie robi w sprawie drożyzny w sklepach. Horrendalne ceny masła
Następny artykułZgubiła gdzieś wychowanie? Chamstwo posłanki Pawłowicz.