Spindoktorzy PiSu mają problem z wyjaśnianiem dlaczego ludzie się zbierają przed sądami. Tłumaczą to więc zmasowana akcją zorganizowaną przez… Sorosa. No i oczywiście spacerowiczami oraz turystami.

Na zachowanie spindoktorów zwrócili uwagę twórcy Facebookowego profilu „Piknik na skraju głupoty” i odesłali do twittera, gdzie masowe ruchy społeczne tłumaczone są jako opłacone i sterowane odgórnie.

Reklamy

A my tylko pytamy: naprawdę wierzą w te głupoty? I to ci, którzy wcześniej pisali, że to Ciamajdan i że przed sądami jest garstka ludzi?

Źródło: Facebook, twitter

Poprzedni artykułGiertych tłumaczy Kaczyńskiemu: „popełniasz Pan zbrodnię”
Następny artykułBiskup bardzo krytycznie o PiS: „to operacja na żywym organizmie społecznym”