Premier Beata Szydło w towarzystwie ministrów Jana Szyszki i Andrzeja Adamczyka uroczyście otworzyła w środę rano zbiornik wodny Świnna Poręba. Przedstawiciele lokalnych władz twierdzą, że inwestycja nie jest jeszcze ukończona.

O otwarciu zbiornika wójtowie zostali poinformowani wczoraj późnym wieczorem.
Pod Wadowice w towarzystwie premier Beaty Szydło zjechali m.in. minister środowiska Jan Szyszko, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, lokalni parlamentarzyści i działacze Prawa i Sprawiedliwości. Inwestycja realizowana była od 1986 roku, jej koszt to 2,2 mld zł. Celem zbiornika jest ochrona Krakowa i południowej Polski przed powodzią. Ma wpłynąć także na rozwój turystyki w tym regionie.

Reklamy

„To symboliczna chwila. Prawo i Sprawiedliwość w 1,5 roku ukończyło inwestycję, której poprzednim ekipom nie udało się oddać w 30 lat.” – powiedziała premier Beata Szydło twierdząc, że to rząd Jarosława Kaczyńskiego powrócił do idei inwestycji, a PO po przejęciu władzy znów go zarzuciła. Stwierdziła też, że ta inwestycja wpisuje się w działania rządu, który realizuje wielkie inwestycje rozwojowe także w mniejszych miejscowościach, poza największymi metropoliami.

„To inwestycja, która ma chronić region, a także Kraków, przed powodzią. Powstała dzięki polskiej myśli technologicznej i dzięki polskim inżynierom. Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w jej realizację – napisała Beata Szydło na portalu Facebook i zamieściła zdjęcia z uroczystego otwarcia inwestycji.

Tymczasem Łukasz Palarski (wójt gminy Zembrzyce), Jan Wacławski (wójt gminy Stryszów) oraz Wacław Wądolny (wójt gminy Mucharz) na pospiesznie zorganizowanej konferencji prasowej wyrazili zdziwienie słowami premier Beaty Szydło, bo ich zdaniem inwestycja nie jest jeszcze gotowa.

Źródło: Facebook, Gazeta Wyborcza

Poprzedni artykułAtak szaleńca w biurze posła PO. Spirala agresji narasta
Następny artykułSondaże są nieubłagane. PiS leci w dół