Jarosław Kaczyński pozwał Lecha Wałęsę o ochronę dóbr osobistych. Lider PiS żąda, by Wałęsa przeprosił go między innymi za to, że ten zarzuca mu przyłożenie ręki do śmierci brata w katastrofie smoleńskiej oraz chorobę psychiczną.

Lech Wałęsa opublikował na portalu Facebook pozew, który otrzymał oraz poinformował, że nie zamierza przepraszać prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Twierdzi, że nie wstydzi się słów używanych w swoich wpisach.

Reklamy

„Po wyrzuceniu Pana z całą Pana sitwą z Kancelarii Prezydenta i przeszkodzeniu w zamachu rządowi Olszewskiego (opis całej sprawy można znaleźć w książce Gen Wejnera), postanowiliście mnie zniszczyć TW Bolkiem, papierami dobrze przygotowanymi i fałszowanymi przez SB – napisał Lech Wałęsa. – Dziś chce Pan się sądzić ze mną w sądach przez Pana powołanych, pomogę Panu. Wszystko, co Pan przygotował przeciw mnie na tych 15 stronach pozwu, potwierdzam, niczego się nie wypieram i z niczego nie będę się przed Panem i Pańskimi agentami wyciągniętymi z komuny tłumaczył. Powtórzę uważam, że za śmierć smoleńską odpowiada Pan, bo to Pan realizował swoją obłąkaną wersje walki o władzę. To było tak jak dziś, obłąkana wersja utrzymania władzy z Panem w roli głównej.”

Internauci nie zostawili na Jarosławie Kaczyńskim suchej nitki zwracając uwagę, że śmiesznym jest wnoszenie sprawy do Sądu, do którego nie ma się zaufania. Pytali też, czemu robi to dopiero teraz, a nie zrobił rok temu. No i czy sam nie powinien być pozwany przez społeczeństwo za m.in. „zdradzieckie mordy” i „kanalie”. Sugerowali też, by Lech Wałęsa jako dowód w sprawie złożył żądanie o przeprowadzenie badań psychiatrycznych szefa PiS.





Źródło: Facebook

Poprzedni artykułPiS chce sprzedać Lasy Państwowe? Rządowi brakuje pieniędzy na wydatki!
Następny artykułJaki kontra Łapiński. Zaczęła się wojna na górze