Rząd chce ich karać za wszystko, nawet za niewinność? Kierowcy to dojne krowy.

Ministerstwo Rozwoju i Finansów opublikowało projekt rozporządzenia dotyczącego wymagań stawianych urządzeniom wykorzystywanym do pomiaru prędkości pojazdów. Jeśli wejdzie on w życie, kierowcy będą bezbronni.

Na stronie  pojawił się projekt rozporządzenia ministra resortu rozwoju i finansów, który ma zmienić kształt obowiązującego dziś Rozporządzenia ministra gospodarki z 6 marca 2014 roku w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym. Projekt został stworzony przez Główny Urząd Miar, a ministerstwo tylko przeprowadza go przez ścieżkę legislacyjną. W dokumencie na nowo określono wymagania, które mają spełniać między innymi policyjne “suszarki”.

Reklamy

Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. 

Teraz „§ 5 ust. 1 otrzymuje brzmienie: Konstrukcja i wykonanie przyrządu powinny umożliwiać użytkownikowi przyrządu wskazanie pojazdu, którego prędkość została zmierzona”. Dziś przepis ten brzmi zaś: „Konstrukcja i wykonanie przyrządu powinny zapewniać wskazanie pojazdu, którego prędkość została zmierzona”.

Na ten zapis często powoływali się kierowcy przekonani, że nie przekroczyli prędkości i wygrywali w sądzie. gdzie argumentowali, że przyrząd, którym posługiwali się policjanci, nie identyfikuje poddawanego kontroli samochodu. Po zmianie prawa taka linia obrony nie będzie już możliwa. Wystarczy, że policjant będzie przeświadczony o tym, którego pojazdu prędkość została zmierzona, a to oznacza, że niewinny nie ma jak się bronić, gdy zostanie wskazany przez policję.

Nic tylko siąść i płakać nad przyjaznym obywatelowi państwem, dla którego kierowca to dojna krowa.

Źródło: moto.wp