Julia Przyłębska – Prezes Trybunału Konstytucyjnego – chce wstrzymać zaplanowaną w Sądzie Najwyższym na sierpień sprawę Mariusza Kamińskiego. Żąda zawieszenia procesu. Wspiera ją prokuratura, która podlega Zbigniewowi Ziobrze.

Już za kilka dni Sąd Najwyższy ma rozpoznać kasację w sprawie orzeczenia dotyczącego Mariusza Kamińskiego. Według opozycji właśnie dlatego PiS tak się spieszył z uchwaleniem ustawy o SN, by nie dopuścić do rozpatrzenia tej sprawy. Weto Dudy przekreśla te plany i może zniszczyć polityczną karierę Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika z PiS.

Reklamy

Portal OKO.press ustalił, że prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, przy wsparciu Prokuratury Krajowej, chce zablokować wydanie prawomocnego wyroku. Przyłębska została sędzią TK z nadania PiS; a prezesem – dzięki poparciu propisowskich sędziów wybranych przez tę partię. Cały czas nie rozstrzygnięto wątpliwości dotyczących legalności jej wyboru na to stanowisko, co więcej, Sąd w Warszawie zakwestionował legalność jej wyboru z jednej ze spraw, w której występuje Trybunał.

 

Do Sądu Najwyższego wpłynęły już dwa pisma od prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. W pierwszym Przyłębska informuje, że na wniosek marszałka Sejmu, Trybunał wszczął postępowanie dotyczące sporu kompetencyjnego pomiędzy prezydentem a Sądem Najwyższym. W drugim piśmie prezes Trybunału przekazuje Sądowi Najwyższemu kopię wniosku Prokuratora Krajowego, który domaga się zawieszenia sprawy Mariusza Kamińskiego, do czasu rozpoznania sporu kompetencyjnego.

Źródło: OKO.press

Poprzedni artykułSondaże są nieubłagane. PiS leci w dół
Następny artykułMiliony na fanaberie Kaczyńskiego. Miesięcznice smoleńskie coraz droższe