Już wkrótce może czekać nas fala bankructw i wielkich ludzkich tragedii. Wszystko przez wycofanie się rządu ze wspierania odnawialnych źródeł energii. Tysiące drobnych przedsiębiorców i rolników zainwestowało często oszczędności całego życia w produkcję energii, dzięki której mamy czystsze powietrze i zbliżamy się do europejskich standardów ochrony środowiska. Elektrownie wiatrowe stały się kulą u nogi tych, którzy w niej zainwestowali.

Odnawialne źródła energii miały być nie tylko biznesem ale też sposobem na polepszenie jakości powietrza w miastach. Zmiana warunków rynkowych, którą wprowadza rząd, promując tym samym rozwiązania oparte na węglu, to zła wiadomość. Także dla naszych płuc. Najgorsze jest jednak to, że PiS, wypuszczając ekspresowo kolejne ustawy, powoduje w praktyce niestabilność gospodarki. Dzisiaj nikt nie jest już w stanie przewidzieć na jakich warunkach będzie żył i funkcjonował za kilka dni.

Reklamy

Wiarygodność rządu jest z tego powodu zerowa. Tymczasem podstawowym celem funkcjonowania państwa powinno być zapewnienie mieszkańcom stabilnych warunków rozwoju. Nikt nie wie, czy jutro rząd nie zlikwiduje ustawą emerytur i rent, albo nie wyprowadzi Polski z Unii Europejskiej, pozbawiając rolników dopłat.

Lekcja z energią wiatrową powinna być dla nas wszystkich poważnym ostrzeżeniem. Coś, co miało być szansą na rozwój i zarobek na wsi, stało się – dzięki działaniom PiS – gwoździem do trumny dla wielu małych firm i rolników, którzy za chwilę mogą nawet nie mieć pieniędzy na rozbiórkę elektrowni, które będą musieli za grosze wyprzedawać za granicę, do krajów, gdzie są bardziej sprzyjające warunki do prowadzenia swojej działalności a państwo nie jest wrogiem ludzi.

Poprzedni artykułDemaskujemy propagandę. Prorządowe media dwoją się i troją by dyskredytować polityków opozycji.
Następny artykułKobiety mają dość! Ceny żywności lecą w kosmos