27 stycznia 2022

Ponad 500 afer

Od 2015 roku w Polsce nie ma prawie dnia, żeby nie wybuchła jakaś afera, związana z władzą.

Strona głównaOpinieDziennikarz PiS chce ustroju totalitarnego? Wstrząsające instrukcje jak niszczyć legalne instytucje pozarządowe

Dziennikarz PiS chce ustroju totalitarnego? Wstrząsające instrukcje jak niszczyć legalne instytucje pozarządowe

Serwis wPolityce.pl podpowiada rządowi, jak prześladować fundacje oraz organizacje pozarządowe, którym nie podoba się działalność PiSu, i które wspierały „nielicznych spacerowiczów” w obronie Sądu Najwyższego.

W artykule pt. „10-punktowy plan możliwej kontrakcji na 16-punktowy scenariusz 'wyłączenia rządu'” znalazły się m.in. takie rady.

Reklamy

  • Na zasadzie zabezpieczenia, a jeszcze bardziej w związku z wszczętym postępowaniem natychmiast zablokować konta fundacji (…)
  • Po wszczęciu postępowania prokuratorskiego wprowadzić do wszystkich możliwych baz danych (polskich i międzynarodowych) informacje o osobach popierających plan „wyłączenia rządu” jako podejrzewanych o możliwość podjęcia działań terrorystycznych (…)
  • (…) byłyby podstawy do podjęcia wobec podejrzanych operacyjnego rozpracowana. Wiązałoby się to na przykład z kontrolą przemieszczania się, wywiadami w miejscu zamieszkania, wezwaniami do składania wyjaśnień czy nawet z przesłuchaniami.
  • W zależności od oceny zagrożeń, odpowiednie organy mogłyby wnosić z wydanie zakazu wjazdu do Polski cudzoziemcom powiązanym z fundacją, instytucją czy organizacją zaangażowaną w operację „wyłączania rządu”.
  • Fundacja i każda inna instytucja czy organizacja firmująca plan „wyłączenia rządu” mogłaby być poddana bardzo drobiazgowej kontroli, i to za okres wielu lat. Kontrolerzy mogliby żądać dokumentów, domagać się wyjaśnień, zaś każda niedokładność, niejasność czy nieprawidłowość mogłaby być podstawą wszczęcia postępowania karnego lub karno-skarbowego. Wiązałoby się to oczywiście z koniecznością stawiania się na wezwanie oraz zatrudniania kancelarii adwokackich, czyli oznaczałoby to wymierne koszty.
  • Odpowiednie urzędy skarbowe prześwietlałyby dochody osób zaangażowanych w plan „wyłączenia rządu”. W wypadku fundacji Otwarty Dialog chodziłoby np. o prezes zarządu Lyudmylę Kozlovsky i przewodniczącego rady Bartosza Kramka.
  • W wypadku fundacji Otwarty Dialog odpowiednie służby mogłyby sprawdzić kwestię przyznania polskiego obywatelstwa Lyudmyle Kozlovsky. (…) W razie znalezienia jakichkolwiek nieprawidłowości, byłaby podstawa do wszczęcia procedury odebrania polskiego obywatelstwa.

Internauci zastanawiają się, czy autor tekstu – Stanisław Janecki – na pewno nie pomylił ustrojów?

Z kolei Newsweek ustalił, że byli dziennikarze „Wprost” pytani, jakim Janecki był przełożonym, najczęściej reagowali śmiechem. „Podkręcanie” tekstów przez Janeckiego to temat wielu anegdot krążących po redakcji, a jedna z dziennikarek powiedziała wprost: „Pod palcem Staszka tekst o problemie prostytucji wśród nieletnich potrafił się zmienić w materiał o wielkiej, międzynarodowej sieci pedofilów działających w Polsce. Nie miał żadnych skrupułów w nadmuchiwaniu tematów i zmyślaniu faktów – powiedziała w rozmowie z Newsweekiem.

 

Źródło: wPolityce, Newsweek

Musisz o tym wiedzieć!