Szefowa „Wiadomości” TVP1 Marzena Paczuska stwierdziła, że sugestie, iż po urlopie może już nie wrócić do kierowania programem, są związane z „przesileniem wewnątrz obozu prawicowego”. Zapewniła też, że spadki oglądalności programu są rzekome, wynikają m.in. z zaniżającego wyniki stacji TVP pomiaru Nielsena oraz dłuższego bloku reklamowego przed „Wiadomościami” niż przed „Faktami” – podał portal Wirtualne Media.

Na początku sierpnia Marzena Paczuska została oddelegowana na dwutygodniowy urlop. Według nieoficjalnych informacji pozycja jej jako szefowej programu jest niepewna, choć prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski pod koniec lipca powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl, że takie plotki są nieprawdziwe. W reakcji na te doniesienia zwolennicy obecnego przekazu „Wiadomości” deklarowali na twitterze wsparcie dla Marzeny Paczuskiej, zamieszczając wpisy z tagiem #MuremzaPaczuska.

Reklamy

Co spotkało się z odwrotną reakcją.

Marzena Paczuska kieruje redakcją „Wiadomości” od połowy stycznia ub.r. Od tej pory wymieniła niemal cały zespół. Z poprzedniego zostali prowadzący Krzysztof Ziemiec oraz kilkoro reporterów. Według danych Nielsen Audience Measurement w minionym półroczu średnia oglądalność głównego wydania programu była o 860,4 tys. widzów niższa niż dwa lata wcześniej. Wyższy spadek oglądalności w takim ujęciu zanotował tylko „Teleexpress” (o 867,4 tys.), natomiast „Fakty” TVN straciły 116,4 tys. widzów, a „Wydarzenia” Polsatu – 248,4 tys.

Według Marzeny Paczuskiej taki opis sytuacji rynkowej „Wiadomości” jest całkowicie nieprawdziwy, wywodzący się „z tych ośrodków, także branżowych, które z definicji sprzyjają mediom lewicowo-liberalnym, głównie TVN”. Dziennikarka zwraca uwagę, że wszystkie największe kanały telewizyjne notują spadki oglądalności, bo widzowie przenoszą się do internetu. Ponadto przed „Faktami” jest emitowany krótszy blok reklamy niż przed „Wiadomościami”. – Startujemy wtedy z poziomu niższego niż „Fakty”, które ruszają bezpośrednio po jakimś serialu. Także wprowadzenia „Gościa Wiadomości” w obręb samych „Wiadomości”, co nie było moją decyzją, może obniżać wynik, bo nie każdy gość jest atrakcyjny czy medialny – zaznacza Paczuska. Jej zdaniem oglądalność stacji TVP jest zaniżana w badaniu telemetrycznym Nielsena.

Marzena Paczuska uważa, że jest atakowana, ponieważ programy informacyjne i publicystyczne TVP, na czele z „Wiadomościami”, od półtora roku przełamują „monopol mediów III RP”. Dziennikarka deklaruje, że jest gwarantem utrzymania obecnej linii redakcyjnej i zespołu programu. – Być może komuś zależy, bym nie wróciła, bo jestem jednak zaporą przed czymś, w co „Wiadomości” nigdy nie powinny się zamienić. Nie mam żadnych politycznych celów jako szef tego programu, nigdy bym nie pozwoliła, by „Wiadomości” były dla kogoś orężem, nieważne, czy tarczą, czy mieczem – stwierdziła. – Widzę, co się dzieje, dostrzegam różne podchody, manewry i sprawdzanie, jak zareaguję na to, co się dzieje wokół „Wiadomości”, także wewnątrz Telewizji Polskiej – zaznaczyła Marzena Paczuska. – Zawsze starałam się nie wchodzić w żadne polityczne gry i interesy, bo to nie służy „Wiadomościom”, nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem, z misją Telewizji Publicznej. Nie uczestniczę w walkach o władzę, co przecież zawsze odbywałoby się kosztem najważniejszego programu informacyjnego Telewizji Polskiej – zapewniła.

A my dziwimy się. Naprawdę zdaniem Paczuskiej Wiadomości nie są „orężem” do walki politycznej?

Źródło: Wirtualne Media

Poprzedni artykułOstra ocena układu rządzacego. PiS wpycha Polskę w ręce Putina
Następny artykułKłamstwo to jego znak rozpoznawczy?