18 stycznia 2022

Ponad 500 afer

Od 2015 roku w Polsce nie ma prawie dnia, żeby nie wybuchła jakaś afera, związana z władzą.

Strona głównaOpinieRozpasanie Macierewicza. Limuzyną na sygnale jechał kilkaset metrów!

Rozpasanie Macierewicza. Limuzyną na sygnale jechał kilkaset metrów!

Szef MON Antoni Macierewicz przyleciał we wtorek śmigłowcem do wsi Rytel, która najbardziej ucierpiała w nawałnicach, jakie w nocy z piątku na sobotę przeszły nad Polską. Do sztabu kryzysowego pojechał limuzyną… kilkaset metrów.

Antoni Macierewicz wraz z premier Beatą Szydło i ministrem środowiska Janem Szyszką spotkali się z lokalnym sztabem kryzysowym. Śmigłowiec z Macierewiczem wylądował na szkolnym boisku w Rytlu gdzie szef MON przesiadł się do rządowej limuzyny, by na sygnale pokonać… kilkaset metrów. Jak twierdzi jeden z internautów szkolne boisko od namiotu, w którym mieści się sztab kryzysowy dzielą 234 metry.

Reklamy

https://twitter.com/Marek_Kaletka/status/897518374061826048

Ponieważ nie wiemy dokładnie gdzie jest boisko, więc wpisaliśmy w Google Maps adres Szkoły. Z otrzymanych danych wynika, że samochodem jest to 450 metrów, a pieszo 400. Naszym zdaniem niewielka odległość, którą ludzie pokonują pieszo codziennie. Tymczasem nawet z relacji reportera prorządowej TVP Info wynika, że Macierewicz wylądował na boisku „niedaleko miejsca, gdzie mieści się sztab i już samochodem, w kolumnie dotarł bezpośrednio do sztabu”.

Aktywność rządu została powszechnie oceniona jako spóźniona, bo już od soboty mieszkańcy dotkniętych przez nawałnice terenów apelowali o pilną pomoc. Tymczasem ta nadeszła dopiero we wtorek. Na dodatek samochód wojskowy, którym minister wracał z Rytla, ugrzązł w błocie. Szefowi MON pomogli mieszkańcy pobliskiej wsi.

Źródło: Twitter, Gazeta Wyborcza

Musisz o tym wiedzieć!