10 lipca 2026

Afera w MON. Ustawiono podejrzane kulisy produkcji reklamy?

Umowa na produkcję spotu dla MON została podpisana dzień po tym, jak oficjalnie pojawiła się w internecie. To ustalenia „Rzeczpospolitej” i portalu „bezkompromisowo.pl”.

Sprawa dotyczy spotu „MON – bezpieczeństwo”, który promował polskie wojsko przed ubiegłorocznym szczytem NATO w Warszawie. Jak wytknęła niedawno Najwyższa Izba Kontroli, choć zlecenie nie było ujęte w planie finansowym resortu na rok 2016, ówczesny szef gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza i jego rzecznik Bartłomiej Misiewicz podpisał dwie umowy w tej sprawie. NIK skierowała sprawę do rzecznika dyscypliny finansów publicznych, uznając, że było to naruszenie. Wówczas izba nie sprawdziła, że umowę na montaż i udźwiękowienie spotu z firmą Milvus Media Piotr Kania podpisano już po tym, jak 30-sekundowy filmik pojawił się na oficjalnym kanale MON na YouTubie. Według raportu NIK umowę podpisano 24 marca 2016 r., tymczasem w internecie był dostępny już 23 marca. Za tę usługę Milvus Media otrzymała 36,8 tys. zł.

Z tego samego czasu pochodzi druga zakwestionowana przez NIK umowa. Dotyczy ona emisji spotu na kwotę 614,9 tys. zł. Bartłomiej Misiewicz, podpisując obie umowy, miał pełnomocnictwa udzielone przez ministra obrony Antoniego Macierewicza. Ale jak ustaliła Izba, obie umowy znalazły się w planie finansowym dopiero 31 marca 2016 r.

Sprawą interesował się portal OKO.press. Resort obrony odpowiedział mu, że wykonawcę spotu wybrano po zbadaniu rynku. „Przeprowadzone zostało, z wykorzystaniem otwartych źródeł informacji, wstępne, telefoniczne rozpoznanie wśród firm obecnych na rynku. Przystępując do udzielenia zamówienia publicznego, brano pod uwagę kilku wykonawców” – odpisał wówczas portalowi Bartłomiej Misiewicz.

Teraz Rzeczpospolita i bezkompromisowo.pl ustaliły, że jednoosobowa działalność gospodarcza firmy Milvus Media została zarejestrowana 16 lutego, a poszukiwanie wykonawcy montażu spotu MON rozpoczął dopiero 21 marca. Dwa dni później film był gotowy. Co zdecydowało o wyborze nieznanej szerzej na rynku firmy z warszawskiego Żoliborza?

Pytania MON otrzymało w ubiegłym tygodniu. Rzeczniczka major Anna Pęzioł-Wójtowicz do tej pory nie odpowiedziała na żadne. Milczy również Bartłomiej Misiewicz.pęz

Źródło: Rzeczpospolita, bezkompromisowo.pl

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Atak na Tuska. Służby i prokuratura grają na zmianę...

Chcą obalić Tuska! Prokuratorzy Dariusza Korneluka i służby podległe Tomaszowi...

Zemsta na Banasiu. Prokuratura stawia absurdalne zarzuty

Prokuratura dojeżdża Banasia. Marian Banaś przyczynił się do upadku rządu...

Koniec politycznego małżeństwa. Morawiecki i Ziobro zaczęli bezlitosną wojnę

Jeszcze niedawno zapewniali, że tworzą zjednoczoną drużynę, która ma...

Prezes w świecie własnych teorii. Kaczyński coraz dalej od...

Są granice politycznego sporu, których odpowiedzialny lider nie powinien...

Nawrocki blokuje, sądy toną. Żurek uderza w bezczynność Nawrockiego

Polskie sądy od lat zmagają się z przewlekłością postępowań....

Wojna z policją zamiast szacunku. Kaczyński przekroczył kolejną granicę

Są granice politycznego sporu, których odpowiedzialni przywódcy nie powinni...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img