Słowa Krzysztofa Łapińskiego o wpływie premier Beaty Szydło na skład rządu świadczą o braku kompetencji albo złym wychowaniu. Gdybym był jego szefem zwolniłbym go – powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski. I stwierdził, że on takiego rzecznika by zwolnił.

W rozmowie z TVP INfo marszałek Senatu odniósł się do wypowiedzi Krzysztofa Łapińskiego na forum ekonomicznym w Krynicy, gdzie rzecznik prezydenta powiedział, że gdyby Andrzej Duda miał uwagi co do składu rządu, to przekazałby je Jarosławowi Kaczyńskiemu, a nie premier Szydło.

Reklamy

„Świadczy to albo o nieznajomości przepisów, niekompetencji, albo po prostu o złym wychowaniu. Ja gdybym był szefem pana rzecznika zwolniłbym go z pracy. (…) Przecież wie, jakie są uwarunkowania prawne i z kim pan prezydent rozmawiałby, z kim będzie rozmawiał, jeśli będzie chciał na ten temat rozmawiać. (…) Ja osobiście gdybym miał takiego rzecznika to bym zmienił rzecznika” – oświadczył Karczewski zaś na Twitterze napisał: „Słowa @kplapinski o wpływie PBS na skład rządu świadczą o braku kompetencji albo złym wychowaniu. Gdybym był jego szefem zwolniłbym go”.

Marszałek Senatu ocenił, że jest to „wyskok pana rzecznika pana prezydenta”. Zaś pytany, czy jego zdaniem była to inicjatywa samego rzecznika, czy inicjatywą „oddolną, odgórną, odśrodkową, boczną” ocenił, że konsekwencje takiej wypowiedzi powinien ponieść rzecznik pana prezydenta.

 

My przypominamy tylko, że prezydent Andrzej Duda cieszy się największym (71 proc.) zaufaniem społecznym – jak wynika z sondażu CBOS. Tymczasem szef MON Antoni Macierewicz jest liderem rankingu nieufności (55 proc.).

Źródło: Twitter, TVP Info

Poprzedni artykułPiS chce budować socjalizm. Uczyńmy z Wisły symbol rozkwitu socjalistycznej Polski!
Następny artykułSkandal. Rolnicy zostali pozbawieni kredytów bankowych przez Ziobro