Nauczyciele ze Szkoły Podstawowej w Rusi k. Olsztyna mają pokój nauczycielski w kontenerze. Wszystko przez przepełnienie w szkole. Klasy VIII i trzy I sprawiły, że dzieci jest więcej niż możliwości placówki. Dlatego dotychczasowy pokój nauczycielski zamieniono w salę dla uczniów.

– Dzieci są dla nas najważniejsze, one muszą mieć komfortowe warunki, my nauczyciele nie jesteśmy najważniejsi, jakoś damy sobie radę – powiedział Marek Kotliński, dyrektor Szkoły Podstawowej w Rusi w rozmowie z lokalna telewizją ReTV.

Reklamy

Stan ten wprawdzie nie potrwa długo, bo w Bartągu dobiega końca budowa nowej szkoły, do której na początku przyszłego roku przeniosą się uczniowie klas I-III. Będzie tam świetlica o powierzchni 200 metrów kwadratowych, parking dla nauczycieli i rodziców i więcej nowoczesnych pracowni. Na razie jednak pokój nauczycielski to barak przed wejściem do szkoły.

Gratulujemy MEN pochopnych decyzji i ciekawi nas ilu nauczycieli do tego czasu przeziębi się i zachoruje zamiast uczyć dzieci.

Źródło: ReTV

Poprzedni artykułJednak oszukiwali? Wiceminister finansów przyznaje, że w budżecie jest deficyt
Następny artykułPiS pozbawi Polaków dotacji unijnych? Kontrowersyjna wypowiedz Kownackiego