Sąd Najwyższy demaskuje kolejną wpadkę kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. Chodzi o sprawę grzywny dla 67-letniej kobiety, za zjedzenie w sklepie batonika za 69 groszy. To jeden ze sztandarowych przykładów rzekomej patologii w polskim wymiarze sprawiedliwości. Czy to na pewno dobry przykład?

„67-letnia mieszkanka Legnicy została oskarżona przez lokalny hipermarket o kradzież jednego batonika. Sąd nie dał wiary tłumaczeniom oskarżonej, że niezjedzenie takiego batonika poważnie zaszkodziłoby jej zdrowiu, ponieważ choruje na cukrzycę. Skazano ją na grzywnę. Sąd Najwyższy podtrzymał ten wyrok, choć w kasacji prokurator generalny zwracał uwagę na zaawansowany wiek i chorobę kobiety” – napisano na stronie internetowej kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. Z tytułu informacji możemy się dowiedzieć, że ów batonik wart był 69 groszy.

Reklamy

Sąd Najwyższy postanowił odnieść się do informacji prezentowanej w ramach kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. Na swoim profilu na Facebooku poinformował, że „67-letnia legniczanka została skazana nie za zjedzenie batonika, ale za niezgłoszenie tego faktu przy sklepowej kasie. Wyłączenie odpowiedzialności karnej w tym przypadku, oznaczałoby przyzwolenie na drobne kradzieże. Zjadłeś batonik w sklepie? Zapłać!” – napisano na Facebooku informując także o wysokości grzywny, która w tym przypadku wyniosła 20 zł.

Źródło: Facebook

Poprzedni artykułPiS wspiera wielki biznes tytoniowy? Dramatyczny list przedsiębiorców do Morawieckiego
Następny artykułNowy sondaż Estymatora. PiS stabilnie, PSL w górę