Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym uderza w małe i średnie przedsiębiorstwa – alarmują przedstawiciele z branży papierosów elektronicznych i apelują do wicepremiera Mateusza Morawieckiego o przeprowadzenie konsultacji w tej sprawie.

Ustawa o zmianie ustawy o podatku akcyzowym ma wejść w życie 1 stycznia 2018 roku. Przedstawiciele branży e-papierosów nie kryją pretensji z powodu trybu procedowania nad ustawą.

Reklamy

W otwartym liście do wicepremiera, ministra finansów i rozwoju Mateusza Morawieckiego zwracają się z prośbą o zainteresowanie „problemem wynikającym z braku konsultacji społecznych, trybem prac, oraz treścią projektu”, który w ocenie przedstawicieli branży „jest próbą wyeliminowania z rynku małych i średnich polskich przedsiębiorstw z branży papierosów elektronicznych przez globalne koncerny tytoniowe”.

„Sposób procedowania nad ustawą jest na rękę wielkich koncernów tytoniowych, które dążą do monopolizacji rynku. Niepokoi nas to, że dzieje się to za przyzwoleniem Ministerstwa Finansów, które nas ignoruje” – powiedział na specjalnej konferencji Tomasz Chmal, pełnomocnik branży e-papierosów, przypominając, że małe i średnie przedsiębiorstwa miały być wg rządu dla państwa „oczkiem w głowie”.

W skierowanym do Morawieckiego liście zwrócono uwagę, iż wielkim koncernom łatwiej będzie dostosować się do zapowiadanych zmian.

Sprzeciw budzi przede wszystkim wysoki poziom opodatkowania podatkiem akcyzowym (7 zł za 10 ml) płynu do papierosów elektronicznych, który w konsekwencji doprowadzi do wzrostu cent produktu, nawet o 150 proc., co może spowodować, że biedniejsi użytkownicy e-papierosów wrócą do palenia tradycyjnego tytoniu, choć niektórzy wybierali e-papierosy, by zerwać z nałogiem. Przedstawiono dane brytyjskiego Ministerstwa Zdrowia, z których wynika, że używanie płynów do papierosów elektronicznych jest aż o 95 proc. mniej szkodliwe niż palenie tytoniu.

Szacowane wpływy budżetowe z tytułu opodatkowania podatkiem akcyzowym płynów do e-papierosów mają wynieść ok. 100 mln rocznie. Przedstawiciele branży nie kryli żalu, że nikt nie zainteresował się tym jakie oni poniosą koszty tych zmian. Podkreślali, że w konsekwencji będą musieli likwidować miejsca pracy. Wskazywano także na przykłady innych państw w których po wprowadzeniu podatku akcyzowego nastąpił rozwój szarej strefy.

Źródło: b2biznes

Poprzedni artykułWojna w obozie rządzącym. Ziobro do dymisji?
Następny artykułKolejne kłamstwo kampanii PiS obnażone.