22 stycznia 2022

Ponad 500 afer

Od 2015 roku w Polsce nie ma prawie dnia, żeby nie wybuchła jakaś afera, związana z władzą.

Strona głównaOpiniePrezydent i PiS mają duży problem. Zaczynają się masowe protesty w obronie...

Prezydent i PiS mają duży problem. Zaczynają się masowe protesty w obronie sądów.

​”Bijemy na alarm, żeby bronić polskich sądów!” – to hasło protestujących przed siedzibą Sądu Najwyższego w Warszawie. Przeciwko zaprezentowanym przez prezydenta ustawom reformującym sądownictwo manifestuje ponad tysiąc osób.

W Warszawie demonstranci trzymali zapalone świece oraz transparenty z napisami: „Przestępcy łamiący konstytucję nie mają odwrotu, bo więzienia czekają”, „Nie łamaniu konstytucji”. Uczestnicy skandowali też okrzyki: „wolne sądy”, „wolna Polska”, „wolne media”, „konstytucja” i „marionetka”.

Reklamy

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda zaprezentował swoje projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym. Ten drugi wprowadza m.in. możliwość wniesienia do SN tzw. skargi nadzwyczajnej na prawomocne orzeczenie każdego sądu; zapis by sędziowie SN przechodzili w stan spoczynku w wieku 65 lat (z możliwością wystąpienia do prezydenta o przedłużenie orzekania) oraz powołanie Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników. Skargę nadzwyczajną do SN wnosiłoby się w terminie 5 lat od uprawomocnienia skarżonego orzeczenia; przez 3 lata mogłaby ona być też wnoszona w sprawach, które uprawomocniły się po 17 października 1997 r. Skargi nadzwyczajne miałyby być generalnie badane przez dwóch sędziów SN i jednego ławnika SN.
Projekt ustawy o KRS zakłada m.in, że obecni członkowie KRS-sędziowie pełnią swe funkcje do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji wszystkich członków Rady-sędziów, wybranych na nowych zasadach przez Sejm (dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie). Sejm wybierałby nowych członków KRS-sędziów większością 3/5 głosów na wspólną czteroletnią kadencję; w przypadku klinczu, każdy poseł mógłby głosować w imiennym głosowaniu tylko na jednego kandydata spośród zgłoszonych. Kandydatów na członków KRS-sędziów mogłyby zgłaszać Sejmowi tylko: grupa co najmniej 2 tys. obywateli oraz grupa co najmniej 25 czynnych sędziów.

A my pytamy, ilu ludzi musi wyjść na ulicę, by władza zrozumiała, że społeczeństwo w reformie widzi „deformę”?

Źródło: RMF.FM

Musisz o tym wiedzieć!