„Nie chcę mi się wierzyć, że Pan Patryk Jaki urządził na mnie takie oto polowanie. Moje zdjęcie, hasło „zapamiętajcie go”… To nagonka – pisze dziennikarz Onetu Janusz Schwertner, autor tekstu o śmierci Agnieszki Pysz, która zmarła w areszcie na Grochowie.

Do materiału odniósł się osobiście wiceminister sprawiedliwości, publikując zdjęcie Schwertnera i sugerując internautom, by go „zapamiętali”.

Reklamy

W weekend dziennikarz Janusz Schwertner opublikował na portalu Onet.pl tekst „Agnieszka. Śmierć monitorowana”, w którym opisał, bezczynność służby więziennej Aresztu Śledczego na warszawskim Grochowie w sprawie osadzonej 38-letniej Agnieszki Pysz. Kobieta zmarła w czerwcu 2017 roku w niewyjaśnionych okolicznościach.

Po tekście Schwertnera Służba Więzienna podała, że trwa kontrola Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie śmierci Pysz. Polecenie w sprawie zbadania okoliczności śmierci osadzonej miał wydać sam wiceminister Patryk Jaki. Minister polecił też rozwiązać umowę z lekarzem, który diagnozował pacjentkę, a także skierować zawiadomienie i wniosek o postępowanie dyscyplinarne do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Lekarskiej.

Do materiału opublikowanego na Onecie Patryk Jaki odniósł się na także na swoim koncie na Facebooku.

Wiceminister napisał o autorze, że to „pseudo dziennikarz”, dodał, że „warto go zapamiętać”, a cały post zilustrował zdjęciem dziennikarza.

Janusza Schwertner nie ukrywał zdziwienia zachowaniem ministra, odpowiadając na Facebooku i Twitterze i stwierdzając, że to co zrobił minister to nagonka.

Nas zastanawia jedno. Minister przedstawia swoje stanowisko na Facebooku, koresponduje z dziennikarzem na Twitterze. Czy żyjemy w wirtualnym Państwie?

Źródło: Facebook, Twitter

Poprzedni artykułObrzydliwe! PiS wyświetla swoje reklamy w telewizji dla dzieci
Następny artykułNowe oblicze afery reprywatyzacyjnej. Rzecznik Praw Obywatelskich obnaża prawdę o narracji PiS.