Centrum Praw Kobiet poinformowało na Facebooku, że w środę do siedziby Fundacji w Warszawie oraz do oddziałów w Gdańsku i w Łodzi weszli funkcjonariusze policji. Podobne naloty odbyły się w innych organizacjach. m.in. w lubuskim stowarzyszeniu Baba.

Funkcjonariusze, którzy weszli do oddziałów Centrum Praw Kobiet, mieli nakaz wydania dokumentacji projektów ze środków Ministerstwa Sprawiedliwości za lata 2012-2015.

Reklamy

„Była to dobrze skoordynowana akcja – zabezpieczono komputery, dyski, zabrano też wiele segregatorów z dokumentami. Oficjalnie postępowanie dotyczy pracowników Ministerstwa, jednak obawiamy się, że jest to jedynie pretekst lub sygnał ostrzegawczy aby nie angażować się w działania nie będące po myśli partii rządzącej, takie jak Czarny Protest” – czytamy w poście opublikowanym na stronie łódzkiego oddziału Centrum Praw Kobiet.

Działacze Centrum zwracają uwagę także na datę nalotu – dzień po protestach kobiet. „Znamienna jest data – dzień po kolejnych protestach kobiet, jak i fakt, że w tym samym czasie funkcjonariusze zrobili podobny nalot w innych kobiecych organizacjach, m.in. w lubuskim stowarzyszeniu Baba” – czytamy.

Na to odpowiedział m.in. Henryk Wujec: „Myślę, że jednak należy powołać Komitet Obrony Obywateli, bo represje będą się nasilać. Komitet nieduży powinien się składać z osób obdarzonych zaufaniem, z czynnego sekretariatu, który gromadził by dane, prowadził stronę internetową. Komitet miałby do pomocy grupę prawników „pro bono” i wolontariuszy gotowych uczestniczyć w rozprawach lub stawiać się jako świadkowie w czasie rewizji. Komitet powinien prowadzić zbiórki publiczne na pomoc osobom prześladowanym. Komitet winien współpracować z istniejącymi już formami obrony obywateli.
Nie wiem kto powinien taki Komitet zorganizować: Fundacja Helsińska, AI?”

A my zastanawiamy się do czego jeszcze posunie się obecna władza.

Źródło: Facebook

Poprzedni artykułKaczyński szantażował prezydenta odpowiedzialnością konstytucyjną? Szokujące ustalenia dziennikarzy
Następny artykułPoseł Kukiza zamieszany w aferę reprywatyzacyjna w Krakowie