Biuro Ochrony Rządu nie wysłało delegacji na pogrzeb płk. Jarosława Florczaka, który zginął w Smoleńsku. W piątek po raz drugi w Ząbkach pod Warszawą odbyły się uroczystości pogrzebowe, ponieważ oficer był ekshumowany.

Sprawę skomentował dla Gazety Wyborczej były szef BOR gen. Marian Janicki, który po pogrzebie powiedział, że „płk Florczak został pośmiertnie zaliczony do ofiar smoleńskich gorszego sortu”.

Reklamy

Podczas uroczystości pogrzebowych pracowników BOR oddelegowywani są kapelan, sztandar BOR i poczet honorowy. Tym razem nie było nikogo. Sytuacja wstrząsnęła dawnymi kolegami pułkownika, wśród których byli generałowie Mirosław Gawor i Andrzej Gawryś.

„Gazeta Wyborcza” informuje, że przyczyną takiej sytuacji może być fakt, że płk Florczak przed katastrofą w Smoleńsku krytykował współpracę Biura Ochrony Rządu z Kancelarią Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dziennikarzom nie udało się uzyskać odpowiedzi BOR na pytania w tej sprawie.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Poprzedni artykułDramat przyszłych emerytów. ZUS nie uznaje lat pracy
Następny artykułZapowiedź kampanii informacyjnej samorządów wywołała wściekłość PiS