PiS chce zniszczyć lotnisko w Modlinie? Dziwne pomysły układu władzy

Nie ustają próby odebrania portu lotniczego w Modlinie samorządowi województwa. Po tym jak zablokowano remont pasa startowego, w przestrzeni publicznej PiS podrzuca absurdalny pomysł budowy… trzeciego lotniska pod Warszawą. Projekt nie ma najmniejszego sensu ekonomicznego, chodzi prawdopodobnie tylko i wyłącznie o to, aby mieć „swoje” lotnisko. PiS ma w swoim gronie tak wybitnych ekspertów od lotnisk jak były prezydent Radomia, Kosztowniak. Uruchomiony przez niego projekt lotniska generuje olbrzymie straty i jest przedmiotem nieustannych drwin ekspertów z branży logistycznej i transportowej, którzy ostrzegali go przed wyrzucaniem publicznych pieniędzy w błoto.

Lotnisko w Modlinie może się swobodnie rozwijać i funkcjonować w ramach tak zwanego duportu. Chodzi połączenie Okęcia i Modlina w jeden wspólny system, ze skoordynowaniem rozkładów lotów i rozkładów transportu kolejowego. Jedyną przeszkodą jest brak kilku kilometrów torów z Modlina do terminalu. Jednak ta inwestycja jest również blokowana przez władze. Zapowiedź budowy nowego lotniska złożyłzłożył nominowany przez PiS Mariusz Szpikowski, dyrektor Polskich Portów Lotniczych.

Reklamy

Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. 

Naszym zdaniem wszelkie pomysły PiS w zakresie nowych lotnisk są szkodliwe dla nas, jako dla mieszkańców. Miliardowe wydatki nigdy się nie zwrócą a aktualna infrastruktura jest bardziej niż wystarczająca. Po co budować nowe lotniska w sytuacji, gdy nie wykorzystujemy w pełni obecnych? Kolejnych lotnisk, takich jak w Radomiu, nie potrzebujemy. A miliardy złotych, wydane na puste lotniska, mogą służyć na przykład do obniżania coraz wyższych podatków!

źródło: businessinsider, PAP, rp.pl