Szanowny Panie Ministrze,

Jest taka jedna prosta reguła, której Pan jako milioner i Prezes banku, chyba nie zna. Państwo, które dba o swoich obywateli, dba o to, by mieli pieniądze. Jeśli zabierze im Pan te pieniądze, co właśnie Pan czyni przepisami zwiększającymi podatek na ZUS, to obniży Pan sobie wpływy do budżetu Państwa. Jak to możliwe zapyta Pan, wybitny fachowiec od niewiadomo czego? Już spieszę z tłumaczeniem.

Reklamy

Prościej już się nie da. Jeśli zabierze Pan 5 miliardów złotych z gospodarki to co się stanie, Panie Ministrze? Wie Pan? Gospodarka spowolni. Firmy otrzymają 5 miliardów mniej przychodów. A co to spowoduje, to już pewnie Pan słyszał od młodych, jeszcze nieskażonych ministerialną patologią, urzędników. Będą mniejsze wpływy do budżetu. Niesamowite, prawda? Spadną wpływy z VAT. Spadną wpływy z innych podatków. To takie proste Panie Ministrze.

Największą bolączką polskich firm jest brak kapitału. Prawie każdy, kto prowadzi biznes, miał, ma lub będzie miał problem z brakiem gotówki w firmie. Teraz podnosi Pan podatek, który firmy muszą płacić do ZUS. Pieniądze z firm, zamiast trafić do mieszkańców naszego pięknego kraju, trafią w kwocie 5 miliardów złotych, do wora bez dna, nazywanego przez przypadek budżetem. Nadąża Pan, panie ministrze? Powtórzę raz jeszcze – pieniądze, które trafiłyby na rynek, w postaci wydatków na konsumpcję, usługi, inwestycje w nieruchomości, zabiera Pan do budżetu Państwa.

Co się z nimi stanie w budżecie to Pan przecież wie. Zostaną w dużej części zmarnowane.

No i na pewno zmartwił Pan Panią Minister Elżbietę Rafalską. Wie Pan czemu? Bo jak grzyby po deszczu powstaną usługi i miejsca pracy w Czechach, w Niemczech, na Słowacji. A może i w Anglii. Z polskiego systemu emerytalnego wyparują setki milionów złotych. A Pana założone 5 miliardów będzie maleć, maleć, maleć…

Ale zaraz, jeśli tak jest, że pomysł na nowy podatek okazuje się głupi i szkodliwy i to zarówno dla nas, jako mieszkańców tego kraju, jak i dla Pana, jako nadzorcy dziury budżetowej, to może jednak warto rozważyć jego niewprowadzanie? Nie, wiem, że Pan to liczy innym kalendarzem niż ja. Pan to liczy kalendarzem wyborczym. Te 5 miliardów posłuży zapewne na kampanię wyborczą. Na reklamy Pana PowerPointów, prawda? I na reklamy Pana partyjnych koleżanek i kolegów…

Zatroskany Podatnik, Polak Odpowiedzialny

Poprzedni artykułSzokujący sondaż. Posłowie PiS też chcą odwołać wielu ministrów.
Następny artykułZa 10 lat nie będziemy mieli emerytur. Bankructwo systemu coraz bliższe