Naukowiec z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie został ukarany przez władze uczelni. dr hab Artur Górak z UMCS w lipcu napisał na Facebooku, że powinno się strzelać do osób protestujących przeciwko reformie sądownictwa. Teraz w sprawie jego zachowania decyzje podjęła komisja dyscyplinarna uczelni.

W wakacje odbywały się w całej Polsce protesty przeciw proponowanym przez PiS reformom sądownictwa. Dyskusja w sprawie weta prezydenta trwała również w internecie. Na profilu „Racjonalna Polska” na Facebooku autor postu podpisał zdjęcie prezydenta słowami: „Podczas, gdy w całym kraju trwają demonstracje, podczas, gdy ludzie, Naród protestuje pod Pałacem Prezydenckim, gość pełniący funkcję prezydenta Polski wyjeżdża do letniej rezydencji na Hel”. Ten wpis skomentował Artur Górak, dr hab z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. „Co za bzdury!” – napisał, a na pytanie innego internauty, czemu prezydent nie wyszedł do ludu, Górak odpisał: „Jakiego ludu? Ja bym kazał strzelać do tego bydła”.

Reklamy

Jeszcze w lipcu Katarzyna Kozielewicz, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie napisała oświadczenie: „Sformułowania użyte na portalach społecznościowych przez Pana Artura Góraka stanowią wyłącznie jego prywatną wypowiedź i nie licują z wykonywanym zawodem nauczyciela akademickiego”. Jednak w tym tygodniu decyzję w sprawie naukowca podjęła komisja dyscyplinarna UMCS. Górak otrzymał karę nagany oraz zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w uczelni przez cztery lata.

Dr hab. Artur Górak wcześniej przeprosił za swoją wypowiedź i zadeklarował, że jest gotowy dobrowolnie poddać się karze. W piątek zmienił decyzję i chciał wymierzenia łagodniejszego wymiaru kary.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułPiS uderza w rodzinne firmy. Skandaliczna zmiana w podatkach
Następny artykułOpozycja alarmuje. Coraz więcej wskazuje na to, że Polsce zaczyna panować dyktatura!