Karol Strasburger przemycił w „Familiadzie” żart z PiS-u. Była to złośliwość na temat „dobrej zmiany” w mediach.

Dowcipy Karola Strasburgera nazywane są przeważnie sucharami. Wiele z nich nie śmieszy, ale aktor przyzwyczaił nad do tej „nieśmieszności”, uważanej przez niektórych za nietypowe poczucie humoru. Ten dowcip był jednak inny. Uszczypliwy na tyle, by wszyscy wiedzieli z kogo należy się śmiać, a subtelny na tyle, że być może wewnętrzna cenzura TVP go nie zauważyła. W 2405 odcinku „Familiady” prowadzący zakpił ze zmian w mediach państwowych. Jedno z zadanych pytań brzmiało: „Co nam pozwala się obudzić?”. Na pierwszym miejscu znalazł się budzik, potem była kawa, prysznic, słońce i gimnastyka. Hasło z miejsca 6. pozostało nieodgadnione i tu pomocny okazał się Karol Strasburger, który powiedział: „Pod numerem szóstym jedna odpowiedź… Mamy… radio! No, gramy, wiadomości, przeważnie dobre. Teraz to są same dobre.”

Reklamy

Źródło: TVP

Poprzedni artykułPiS uderza w małe firmy. Kłopoty osób pracujących w swoich mieszkaniach
Następny artykułCzego się boi Zalewska? Problemy Ministerstwa Edukacji Narodowej