Od przejęcia przez PiS władzy lawinowo rosną w prokuraturach zaległości, czyli liczba niezałatwionych przez śledczych spraw karnych – informuje Gazeta Wyborcza.

„Dane świadczą o tym, że reforma prokuratury przeprowadzona w 2016 r. raczej się nie powiodła. Mówiono wówczas o usprawnieniu pracy prokuratorów, o lepszym zarządzaniu zasobami ludzkimi i bardziej efektywnym przydziale spraw do prowadzenia. Skończyło się na roszadach personalnych” – twierdzi w rozmowie z GW dr Łukasz Chojniak, adwokat i karnista.

Opublikowane dane Prokuratury Krajowej pokazują drastyczny wzrost liczby niezałatwionych śledztw. W przypadku tych prowadzonych powyżej pięciu lat było ich na koniec 2015 r. – czyli jeszcze przed przejęciem władzy w prokuraturze przez Zbigniewa Ziobrę – 106. Ale na koniec 2016 r. już 173, a po pierwszym półroczu 2017 r. – 184.

To samo dzieje się z niezałatwionymi śledztwami prowadzonymi od dwóch do pięciu lat – na koniec 2015 r. było ich 604, na koniec 2016 r. 833, a po pierwszym półroczu 2017 r. – 1029. Najgorzej jest ze śledztwami trwającymi od roku do dwóch lat – wzrost z 1016, przez 1933, aż po 2516! Przybywa nawet spraw prowadzonych powyżej sześciu miesięcy – było ich odpowiednio 6351, potem 7419, a teraz 8392.

Przejęciu władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości przez Zbigniewa Ziobrę, który został też prokuratorem generalnym, towarzyszyła od marca 2016 r. wymiana kadr. Wielu doświadczonych prokuratorów zostało zdegradowanych z wyższych szczebli na sam dół hierarchii. Wielu, jeśli mogło, odeszło na wcześniejsze emerytury, aby uniknąć szykan. Awanse dostało wielu mało doświadczonych, ale wiernych nowemu kierownictwu śledczych.

Prokuratorzy twierdzą, że wzrost liczby niezałatwionych spraw to także efekt nowego systemu zarządzania prokuraturą.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podziel się swoją opinią!


Co o tym sądzisz?
  • Fascynacja
  • Szczęście
  • Smutek
  • Złość
  • Znudzenie
  • Strach

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz