Nikt z PiS nie chce rozmawiać z zachodnimi dziennikarzami – zdradza Jonny Daniels, Żyd polskiego pochodzenia. Jako prezes fundacji „From the Depths”, której celem jest budowanie wspólnej przyszłości między Polakami a Żydami, Daniels udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”.

W trakcie rozmowy odniósł się do polskiego Święta Niepodległości i zdradził swoje zdanie, czemu zachodnie media tak negatywnie wypowiadały się na temat odbywających się tego dnia uroczystości.

Reklamy

Daniels twierdzi, że poza kilkoma gazetami, które świadomie uderzają w polski rząd, większość tytułów medialnych publikuje informacje, do których ma dostęp. Tymczasem prezes fundacji „From the Depths” przyznał, że winę za taki stan rzeczy, paradoksalnie, ponoszą przedstawiciele polskiego rządu. Daniels wyjawił, że kilku dziennikarzy, którzy prosili go o komentarz ws. Marszu Niepodległości, twierdziło, iż próbowali skontaktować się z politykami PiS, jednak żaden z nich nie odbierał telefonu. „To zresztą odwieczny problem tego rządu: nikt nie chce rozmawiać z zachodnimi dziennikarzami. A oni powinni mieć bezpośrednią i jak najprostszą drogę kontaktu z ważnymi polskimi politykami – ocenił i dodał, że w tym przypadku nie chodzi o przedstawicieli lewicowych mediów, lecz prawicowych i konserwatywnych dziennikarzy, którzy również nie mogli uzyskać żadnego komentarza od polityków partii rządzącej.”

Daniels uważa, że „polskie władze nie powinny narzekać, że zachodni dziennikarze piszą o Polsce tak, jak piszą, skoro same nie robią nic, by jakoś na tę narrację wpłynąć. Jeśli polityk nie odbiera telefonu, sam pozbawia się wpływu na artykuł, który pisze dziennikarz. Wiem, jak może wyglądać profesjonalna komunikacja i do jakiej komunikacji przyzwyczajone są zachodnie media. Gdy cały świat zaczyna obracać się przeciw tobie, nie możesz siedzieć cicho” – powiedział.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułLegendarna aktorka ostro o PiS. Ma dość tej władzy
Następny artykułNiechlubny rekord rządu PiS. Aż 100 wiceministrów