„Ważna unijna agencja z siedzibą w Warszawie” – podało TVP na pasku Wiadomości. Jednocześnie strona MSWiA zacytowała ministra Mariusza Błaszczaka: „Od dziś Frontex ma stałą siedzibę w Warszawie”. Tymczasem…

Frontex, czyli unijna agencja zajmująca się ochroną zewnętrznych granic UE, powstała w 2004 r. Zgodnie z decyzją Rady Europejskiej od 26 kwietnia 2005 r. jej siedzibą jest Warszawa i to nie „tymczasową”, jak przekonują dzisiaj politycy PiS, tylko stałą. Do tej pory agencja była traktowana przez Polskę po macoszemu.

Reklamy

Tymczasem we wrześniu 2016 r. Unia zmieniła rozporządzenie z 2004 r. i dołożyła agencji nowych zadań, wymuszając przy tym na polskim rządzie podpisanie w pół roku porozumienia z przekazaniem nieruchomości, ustaleniem szczególnych praw dla pracowników agencji, w tym np. szkoły dla dzieci urzędników. Gdyby Polska tego nie spełniła, mogłaby stracić agencję. W Warszawie świętowano wejście w życie tego porozumienia. Uroczystości miały miejsce na terenie… wynajętej siedziby Frontexu, którą od 2014 r. jest biurowiec Warsaw Spire. Dopiero w marcu MSWiA oddało agencji działkę przy ul. Racławickiej pod budowę własnej siedziby.

Opozycja twierdzi, że propagandowe kłamstwo rządu ma cna celu przykrycie fiaska walki o przeniesienie do Polski siedziby np. Europejskiej Agencji Leków.

Źródło: Dziennik

Poprzedni artykułPanika w PiS. Jest wspólny kandydat opozycji na prezydenta Warszawy
Następny artykułWpadka doradcy Streżyńskiej. Ministerstwo Cyfryzacji nie rozumie blockchain