Tłumacząc, że są konieczne oszczędności w zarządzaniu, PiS przejął władzę w zachodniopomorskim Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. A wojewoda od razu dał nowym członkom rady nadzorczej dwukrotną podwyżkę.

„To robienie z ludzi idiotów, głupków” – powiedział marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz, ujawniając w poniedziałek, co się dzieje we władzach WFOŚiGW.

Reklamy

Fundusze pozostały własnością wojewódzkich samorządów, tyle że znowelizowane przez PiS prawo wodne określa, że radę nadzorczą (a w konsekwencji zarząd) wybiera obecnie wojewoda. Marszałkowie województw porównywali to do sytuacji, w której ktoś wchodzi do naszego mieszkania i decyduje, kto ma w nim mieszkać i jak mają być umeblowane pokoje.

Oficjalnym powodem tych zmian przedstawianych przez PiS były „oszczędności”. Liczba członków miała się zmniejszyć z siedmiu do pięciu w każdym z wojewódzkich funduszy. Zmniejszono im też wynagrodzenie. Dla rady nadzorczej liczącej wówczas siedem osób miesięczny budżet wynagrodzeń został zmniejszony z 14,6 tys. zł (około dwa tysiące złotych na głowę) do 7,3 tys. zł (około tysiąca złotych na jednego członka rady).

Teraz PiS zdominował radę nadzorczą swoimi ludźmi. W piątek zaś wojewoda zdecydował o tym, że ich wynagrodzenie wzrośnie ponaddwukrotnie. Miesięczny budżet na pensje zostanie zwiększony aż do 16,7 tys. zł. Jest to zatem więcej, niż kiedyś oferował marszałek. Co istotne, posady w radzie stają się bardziej intratne, bo budżet jest większy, ale członów rady o dwóch mniej niż kiedyś. Teraz miesięcznie członek rady dostanie średnio 3,5 tys. zł. To wszystko za mniej więcej jedno posiedzenie w miesiącu.

„Powiedzieć hipokryzja to nic nie powiedzieć” – komentował tę decyzję wojewody marszałek Geblewicz.

A potem PiS się dziwi, że opozycja nazywa ich nie „dobrą zmianą” a „dojną zmianą”?

Źródło: Gazeta Wyborcza

Poprzedni artykułCzekają nas fałszerstwa wyborcze? Pomysł PiS na nowe zasady wyborcze tu umożliwia!
Następny artykułCoraz więcej dowodów na to, że Polska staje się Koreą Północną. Kult Andrzeja Dudy?