20 stycznia 2022

Ponad 500 afer

Od 2015 roku w Polsce nie ma prawie dnia, żeby nie wybuchła jakaś afera, związana z władzą.

Strona głównaOpinieTrwa atak na niezależność mediów? PiS boi się krytyki.

Trwa atak na niezależność mediów? PiS boi się krytyki.

„Po ostatnich zajściach uważam, że agresja płynąca z części mediów jest argumentem za tym, że repolonizacja to absolutna konieczność” – stwierdziła posłanka PiS Anna Sobecka, komentując m.in. niedawne ataki na dziennikarzy TVP Info i dodała, że jej zdaniem „przemysł pogardy działa pełną parą”.

W miniony piątek reporterka i operator programu „W tyle wizji” TVP Info zostali obrażeni przez demonstrujących przed Sejmem. Prezes TVP Jacek Kurski zapowiedział złożenie na policji zawiadomienia o tym incydencie. Natomiast w środę poseł PO Rafał Grupiński próbował wyrwać mikrofon z ręki reporterowi TVP Info Łukaszowi Sitkowi zadającemu mu pytania. Zachowanie Grupińskiego skrytykowało m.in. Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Oba incydenty były szeroko relacjonowane w TVP Info oraz programach informacyjnych TVP1 i TVP2. Opisywano je w mocno krytycznym tonie, jako przejaw agresji środowisk opozycyjnych. W niedzielę odniosła się do tego posłanka PiS Anna Sobecka.

Reklamy

We wrześniu i październiku wiceministrowie kultury Jarosław Sellin i Paweł Lewandowski informowali, że propozycje przepisów są już gotowe. „Ustawa o dekoncentracji mediów jest możliwa do przeprowadzenia w każdym momencie, resort kultury jest przygotowany. Ale czekamy na decyzję polityczną, czy ruszamy z tym tematem. A decyzji nie ma” – stwierdził Sellin na początku listopada. Paweł Lewandowski zaznaczył natomiast, że przepisy w tym zakresie będą zgodne z prawem Unii Europejskiej, ponieważ w UE obowiązuje rozporządzenie pozwalające krajom członkowskim stosować w sektorze mediów szczególne rozwiązania antymonopolowe.

Po decyzji KRRiT o ukaraniu stacji telewizyjnej za relacjonowanie protestów opozycji dla wszystkich jest chyba jasne, o co tak naprawdę chodzi PiS. Ograniczenie swobody wypowiedzi i dyskusji, a przede wszystkim ograniczenie krytyki medialnej. Sprzyjać temu ma centralizacja władzy, podporządkowanie sądów, bezpośrednia kontrola nad organami ścigania. To wszystko układa się w jeden spójny scenariusz „białorusinizacji” naszego kraju. Każdy świadomy obywatel musi przeciwstawić się tym niebezpiecznym zakusom władzy. Scenariusz napisany przez Orwella zbyt często się w historii powtarzał.

Źródło: Wirtualnemedia

Musisz o tym wiedzieć!