Na podwórkach leżą resztki połamanych drzew, zniszczonych garaży i stodół. Mieszkańcy Borów Tucholskich mówią, że z tą pomocą nie było tak, jak chwalą się politycy.

W nocy z 11 na 12 sierpnia burza trwała nie dłużej niż godzinę. Jednak jej skutki trwają do dziś. Po czterech miesiącach od nawałnicy strony internetowe gmin, miast, urzędów wojewódzkich, marszałkowskich i ministerstw pełne są opisów tego, jak szybko i sprawnie pomagano poszkodowanym. Lokalne media przedrukowują informacje z biur prasowych o sumach udzielonej pomocy finansowej. Tymczasem wiele rodzin spędzi święta w nieodbudowanych domach, z plandekami w miejscu zerwanych dachów.

Reklamy

Więcej: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22781868,cztery-miesiace-po-nawalnicy-wiele-domow-ciagle-nie-ma-dachow.html#MT

 

Poprzedni artykułDziałania PiS to kwintesencja władzy totalitarnej. Znana socjolog ostro o układzie władzy
Następny artykułAlarmująca opinia generała. Polityka MON jest zbieżna z interesem Rosji