Szef KRRiT Witold Kołodziejski wahał się w sprawie ukarania TVN 24 za zeszłoroczne relacje z Sejmu i spod Sejmu. Przesądziły naciski środowiska związanego z o. Rydzykiem – informuje Gazeta Wyborcza.

Decyzja o ukaraniu TVN 24 zapadła na posiedzeniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji 7 grudnia, a została ogłoszona cztery dni później. Stacja musi zapłacić 1 479 000 zł za „propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu”.

Reklamy

Chodziło o wydarzenia z 16 grudnia 2016 r., które prezes PiS Jarosław Kaczyński nazywa „puczem”. Po wykluczeniu z obrad Sejmu posła PO Michała Szczerby opozycja zablokowała mównicę, marszałek Marek Kuchciński przeniósł posiedzenie do Sali Kolumnowej i mimo szeregu wątpliwości, np. w sprawie kworum, PiS przegłosował tam ustawę budżetową. Pod parlamentem protestowały tysiące ludzi, a policja siłą usuwała ich z drogi, by posłowie PiS mogli wyjechać z Sejmu.

 

KRRiT to ciało konstytucyjne, które stoi na straży wolności słowa. Jesienią zeszłego roku PiS przejął ją w całości. Parlament powołał do Rady Witolda Kołodziejskiego, Teresę Bochwic i Elżbietę Więcławską-Sauk, a prezydent Andrzej Duda Janusza Kaweckiego i Andrzeja Sabatowskiego.

Podczas głosowania nad karą dla TVN 24 nie było Sabatowskiego. Pozostała czwórka była za. Jednak narady w sprawie TVN 24 trwały prawie dziewięć miesięcy. Opinia Hanny Karp, ekspertki KRRiT oraz wykładowczyni założonej przez ojca Rydzyka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, była gotowa już w marcu.

Ta zwłoka bardzo zirytowała o. Rydzyka, co w czerwcu wytknął Kaweckiemu na antenie Radia Maryja. „Liczyłem, że KRRiT będzie lepsza, musi działać szybciej” – powiedział w czerwcu o. Rydzyk na antenie Radia Maryja.

 

Ukaranie TVN gorąco popierała też Teresa Bochwic, stała komentatorka Telewizji Republika i „Gazety Polskiej Codziennie”. W Polskim Radiu tłumacząc karę dla TVN 24, mówiła, że „Krajowa Rada wielokrotnie ostrzegała TVN przed nadużyciami. Mamy prawo do oceny – w naszej ocenie te materiały zagrażały bezpieczeństwu i nosiły znamiona mowy nienawiści. Jesteśmy organem niezależnym i podejmujemy decyzję bez nacisków”.

Po ogłoszeniu kary na TVN 24 wybuchł międzynarodowy skandal. Ostro skrytykował ją Departament Stanu USA, bo właścicielem TVN jest amerykański koncern: „Ta decyzja podkopuje wolność mediów w Polsce”.

Teraz KRRiT sugeruje, że jej decyzja jest „odwracalna”, a Kołodziejski osobiście już dwa razy spotkał się z zarządem TVN, zapowiedziane są kolejne negocjacje. A stacja zapowiedziała skargę do sądu. Musi jednak wpłacić 1 479 000 zł do budżetu państwa. Chyba że odwołując się od decyzji Rady, złoży prośbę o zawieszenie kary. Spółka odmawia informacji, czy to zrobi.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Poprzedni artykułTakich ludzi nie chcemy w samorządzie! Radna PiS skarży się na … hałas karetek
Następny artykułPolicjanci nie chcą ochraniać miesięcznic Kaczyńskiego. Czują się tam jak ZOMO