Warszawska radna PiS Agnieszka Soin prosi o interwencję w sprawie karetek, które sygnałami dźwiękowymi uprzykrzają życie mieszkańcom w sąsiedztwie Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

Sprawa dotyczy pojazdów, które zaopatrują w krew województwo mazowieckie i placówki w bliskim sąsiedztwie. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa mieści się przy ul. Saskiej, a karetki, które dowożą tam na sygnale krew – według radnej – dają się we znaki mieszkańcom budynków znajdujących się w sąsiedztwie, tj. przy ulicach Międzynarodowej, Francuskiej i Wandy.

Reklamy

– Starsi mieszkańcy twierdzą, że ilość karetek zwiększa się od lat, a cała sytuacja jest nie do zniesienia – pisze w interpelacji Agnieszki Soin. – Kierowcy nie liczą się z faktem, że sygnały karetek wyją, a następnie po zaparkowaniu pojazdów spokojnie sobie dyskutują paląc papierosy, nie spiesząc się z przekazaniem przewożonego ładunku – twierdzi radna.

 

Interpelacja wywołała lawinę komentarzy. W sieci toczy się dyskusja, czy dźwięk karetek faktycznie jest tak uciążliwy, że sytuacja wymaga interwencji ratusza. Część internautów twierdzi, że karetki jeżdżą tak od lat i nigdy nie było z tym problemu.

Źródło: TVN

Poprzedni artykułNie chcemy zaglądać do kieszeni sąsiadom. Polacy przeciw inwigilacji majątków i donosicielstwu
Następny artykułTo Rydzyk stoi za karą dla TVN? Naciski na KRRiT były bardzo duże.