„Społeczeństwo nie jest przejęte problemem demokracji, zwłaszcza jeśli dostaje rekompensaty, np. 500+” – powiedziała w Newsweeku aktorka Joanna Szczepkowska. Artystka udzieliła wywiadu po głośnym wpisie na Facebooku, w którym zwróciła się do szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka.

„Tworzenie ustaw nocami, bez konsultacji i naprędce, zamykanie ust opozycji, zawłaszczanie przez jedną partię wszystkich instytucji i niszczenie trójpodziału władzy to jest nowa forma komunizmu” – tak działania rządu Prawa i Sprawiedliwości skomentowała Joanna Szczepkowska w opublikowanej w Newsweeku rozmowie z Renatą Kim.

Reklamy

„Za czasów PRL ludzie też wypierali ze świadomości zniewolenie, zadowalali się małą stabilizacją, aż przepaść między Polską a Zachodem stała się nie do zniesienia. Na razie społeczeństwo nie jest przejęte problemem demokracji, zwłaszcza jeśli dostaje rekompensaty, na przykład 500+” – stwierdziła artystka i przypomniała, że podczas jednej z demonstracji w obronie Sądu Najwyższego „przyrzekła, że ogłosi koniec władzy Kaczyńskiego”.

Źródło: Newsweek

Poprzedni artykułRośnie społeczne niezadowolenie z rządów PiS
Następny artykułKłopoty układu władzy. Kolejna grupa społeczna rozpoczyna protest