20 stycznia 2022

Ponad 500 afer

Od 2015 roku w Polsce nie ma prawie dnia, żeby nie wybuchła jakaś afera, związana z władzą.

Strona głównaOpiniePiS chce powołania Ministerstwa Propagandy? Eksperci nie mają wątpliwości

PiS chce powołania Ministerstwa Propagandy? Eksperci nie mają wątpliwości

„Pomysł prof. Zybertowicza sugeruje powołanie do życia Ministerstwa Propagandy” – powiedział Onetowi Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego. Chodzi o MaBeNę – Maszynę Bezpieczeństwa Narracyjnego Rzeczpospolitej Polskiej. Instytucja miałaby dbać o wizerunek Polski.

„Dziś mamy do czynienia ze zgliszczami polskiego wizerunku. Pracuje na niego obecna ekipa rządząca, która depcze prestiż państwa, a ten buduje się latami” – powiedział w rozmowie z Onetem dr Janusz Sibora, historyk dyplomacji i znawca protokołu dyplomatycznego.

Reklamy

Teraz o prestiż państwa mają zadbać placówki dyplomatyczne, Instytuty Kultury Polskiej i stacje naukowe Polskiej Akademii Nauk, publiczna telewizja i radio skierowane na zagranicę, Polska Agencja Prasowa oraz środowiska polonijne.

Tymczasem „pomysł prof. Zybertowicza opiera się na wierzę w możliwość manipulowania opinią publiczną zarówno w kraju, jak i za granicą. W istocie sugeruje on powołanie do życia Ministerstwa Propagandy” – twierdzi Aleksander Smolar, któremu nie podoba się również proponowana nazwa nowej komórki. „To albo wyraz poczucia humoru, albo kompletnego braku wyczucia. Zważywszy na problemy, przed którymi stoi Polska – pogłębiające się osamotnienie i izolację w Unii Europejskiej – wiara w to, że można stworzyć wizerunek, który jest oderwany od rzeczywistości, jest naiwnością”.

W podobnym tonie wypowiada się dr Janusz Sibora. Zdaniem historyka dyplomacji nazwa jest „szumna, dziwaczna i pokraczna”. „To językowy potworek. Poza tym dziś wszystko jest narodowe. Tutaj jest propozycja Rzeczypospolitej Polskiej w nazwie. To próba cybernetycznego sterowania propagandą.”

Zdaniem rozmówców Onetu na wizerunek państwa pracuje się latami, a obecny rząd idzie coraz dalej w kwestionowaniu podstawowych norm nowoczesnej demokracji.

Według dra Sibory, „jesteśmy spóźnieni”, bo po 2018 roku świat przestanie się interesować I wojną światową i odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Dziś prowadzimy narrację do 2021 roku. – Jeśli chcemy pokazać się światu, to musimy działać dyplomatycznie. Dobrym przykładem jest Ignacy Jan Paderewski, o którym wiedzę powinniśmy „sprzedawać”. Nasza narracja jest jednak lokalna i peryferyjna.

Z kolei według Aleksandra Smolara mamy w Polsce wiele instytucji, które zajmują się między innymi popieraniem i popularyzowaniem kultury naszego kraju. – „Takiej działalności nie można jednak centralizować, obsmarowując miodem propagandy” slwitował.

Źródło: Onet.pl

Musisz o tym wiedzieć!