Szykują się zmiany w transporcie zbiorowym – informuje Dziennik Gazeta Prawna. Nowela ustawy ma przyczynić się do zniknięcia z mapy Polski tzw. białych plam komunikacyjnych i przeciwdziałać powstawaniu monopoli na rynku. Krytycy przekonują, że może być niekorzystna dla wszystkich, ale najbardziej zagrożone mogą czuć się małe firmy.

Dziennik Gazeta Prawna dotarł do dokumentu, wg którego ministerstwo infrastruktury chce, by przewozy pasażerskie mogły proponować tylko firmy, które podpiszą specjalne umowy z samorządami.

Z kolei przewozy, według ciągle obowiązujących zasad z potwierdzonym zgłoszeniem, obejmą tylko połączenia pomiędzy województwami. Pozostałe, czyli te na terenie gminy, powiatu i województwa, będą wymagały wspomnianej umowy.

 

Nowela przewiduje też nowe obowiązki dla samorządów, które będą musiały w swoich planach transportowych uwzględnić pomyślane na nowo pakiety linii komunikacyjnych. Maja się one składać z co najmniej jednej linii o dużej liczbie pasażerów i co najmniej jednej linii z małą liczbą podróżnych.

Ustawodawcy chcą, by firmy przewozowe nie mogły wybierać tylko rentownych tras. Według nowych zasad, jeżeli będą nimi zainteresowane, będą musiały również obsłużyć połączenia z małym obłożeniem.

Dzięki takiemu rozwiązaniu mają zniknąć z mapy Polski tzw. białe plamy komunikacyjne. Nowe przepisy mają też przeciwdziałać powstawaniu monopoli na rynku. Tym naprawdę dużym przewoźnikom, ministerstwo proponuje ustawowe ograniczenia dotyczące wielkości pakietów przewozowych.

Górny limit dla takich przewoźników ma być wyznaczony na poziomie 80 tys. tzw. wozokilometrów miesięcznie. Limit ma też dotyczyć liczby zleceń dla jednej firmy.

Nowy kształt prawa w tym zakresie niepokoi Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przewoźników Osobowych. Organizacja obawia się eliminacji z rynku przewoźników, którzy są na nim obecni od lat. Z kolei te przepisy, które miały dopomóc małym graczom, mogą im niewiele dać.

Samorządowcy twierdzą, że może dojść do sytuacji, w której przewoźnik z dużymi pojazdami, będzie musiał zainwestować w busy, albo będzie jeździł na liniach z małą liczbą pasażerów dużymi autobusami. To ostatnie rozwiązanie będzie nieopłacalne. To pierwsze wymaga nakładów finansowych.

Dlatego, jak ocenia Związek Powiatów Polskich, tego typu sztywne pakietowanie jest nieracjonalne z punktu widzenia interesu publicznego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Podziel się swoją opinią!


Co o tym sądzisz?
  • Fascynacja
  • Szczęście
  • Smutek
  • Złość
  • Znudzenie
  • Strach

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "PiS buduje państwo inwigilacji i zakazów. Teraz walczy z przewoźnikami"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ansuzde
Gość

Sam widziałem na jednej ulicy montowali zakaz zatrzymywania sie i postoju…uuuch PiSioryyy