Stracił stanowisko ministra obrony narodowej, ale to nie znaczy, że przestanie się wozić jak wysoki rangą urzędnik! „Super Express” ustalił, że Antoni Macierewicz, jako przewodniczący podkomisji smoleńskiej, też będzie jeździł służbową limuzyną!

Jako szef MON Macierewicz woził się luksusowym, ministerialnym BMW. I jeszcze się będzie wozić przez niecały miesiąc. Takie są bowiem przepisy. Jak potwierdza ppłk Artur Karpienko, rzecznik prasowy Żandarmerii Wojskowej: „Żandarmeria Wojskowa ochrania ministra obrony narodowej przez 30 dni od zaprzestania pełnienia przez niego funkcji, chyba że wcześniej chroniona osoba sama z tego zrezygnuje”.

Reklamy

Jednak i po tym okresie Macierewicz wcale nie rozstanie się ze służbową limuzyną. Został bowiem szefem podkomisji smoleńskiej, więc zgodnie z decyzją z 26 kwietnia 2017 r., którą sam wydał jeszcze jako minister, samochód funkcyjny przysługuje także przewodniczącemu podkomisji.

Według polityków opozycji to marnotrawienie publicznych pieniędzy. O jaka sumę chodzi? Tego nie wiadomo, bo resort ignoruje pytania dziennikarzy o koszty używania auta.

Źródło: Super Express

Poprzedni artykułZastraszanie protestujących to już norma? Represje i szykany wobec osób, którym nie podoba się władza
Następny artykułKompromitacja Morawieckiego w sprawie podatków. Rząd jeszcze je podwyższy?