Za prezesury Kurskiego w TVP przybyło kilkunastu dyrektorów – informuje Dziennik Gazeta Prawna. Telewizja deklaruje, że wzrost liczby stanowisk kierowniczych jest przejściowy i część zniknie już w kwietniu tego roku. na razie w spółce pracuje 86 osób na stanowisku dyrektora lub zastępcy.

Gdy Jacek Kurski objął prezesurę TVP na początku stycznia 2016 r. dyrektorów było wtedy  38, a zastępców 31. W ciągu dwóch lat liczba szefów wzrosła o blisko jedną czwartą, odpowiednio do 45 dyrektorów i 41 zastępców. Więcej jest także kierowników, chociaż tu wzrost jest minimalny: ze 170 w styczniu 2016 r. do 173 w styczniu 2018 r. Trzykrotnie zwiększyła się za to liczba doradców: Janusz Daszczyński, poprzednik Jacka Kurskiego, miał ich trzech. Teraz jest dziewięciu.

Reklamy

Wzrost liczby szefów oznacza zwiększenie wydatków na pensje. Z nieoficjalnych informacji DGP wynika, że płace dyrektorów w Telewizji Polskiej są zróżnicowane – od ponad 10 tys. zł do 26 tys. zł brutto miesięcznie. Na przykład szefowie oddziałów regionalnych z premiami dostają brutto nie więcej niż kilkanaście tysięcy złotych. Średnio pensja na stanowisku dyrektora lub wicedyrektora w 2016 r. wynosiła w telewizji 18,8 tys. zł brutto. Czyli zwiększenie takich etatów o 17 oznacza w przybliżeniu wydatek rzędu 3,8 mln zł rocznie.

TVP zwiększenie liczby dyrektorów tłumaczy przede wszystkim reformą struktury organizacyjnej. Biuro prasowe TVP, deklaruje, że 22 stanowiska ulegną likwidacji. 1 kwietnia br. kierowników ma już być nie 174, ale tylko 168. Liczba doradców spadnie do sześciu, dyrektorów ubędzie trzech, a zastępców będzie 30.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Poprzedni artykułKolejna kara dla Polski? Tym razem chodzi o prawo autorskie.
Następny artykułKompromitujący transfer. Wszyscy śmieją się z partii Gowina