W spisie umów zawartych przez Prokuraturę Krajową znajduje się zlecenie dla Gabrieli Barskiej na wykonanie trzech kopii obrazów Jana Matejki – informuje Gazeta Wyborcza. Barska to żona prokuratora Dariusza Barskiego, jednego z najbardziej zaufanych śledczych Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro!

Wprawdzie cena za 3 obrazy to jedynie 3,5 tysiąca złotych, ale wątpliwości budzi to, jak i po co wybrano artystę, który skopiował polskiego malarza. O sprawie poinformowała dziennikarka specjalizująca się w publikacjach o wymiarze sprawiedliwości – Ewa Ivanova.

Obrazy wiszą w gabinecie prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego, który jest kolegą Dariusza Barskiego. Barski, zapytany przez dziennikarkę, czy nie widzi nic niestosownego w tym, że prokuratura spośród setek parających się malarstwem kopistów kupuje kopie właśnie jego żony, odparł: „Z tego, co wiem, moja żona wykonała usługę w bardzo niskiej cenie. I to mogło mieć znaczenie dla zlecającego. Włożyła w te prace wiele wysiłku i pewnie gdyby wiedziała, że może to wywołać takie zamieszanie, nigdy by się tego nie podjęła.”

Najciekawsze jednak jest to, że w reakcji na pytania dziennikarki, zaczęto błyskawicznie tuszować sprawę. Nagle okazało się bowiem, że kopie obrazów Jana Matejki znajdujące się w gabinecie prokuratora krajowego, których zamówienie dziennikarka ustaliła na podstawie tzw. rejestru umów zawieranych przez prokuraturę, są… prywatną własnością Święczkowskiego.

„Dla jasności Prokuratura Krajowa powinna ujawnić przelewy, inaczej wygląda to na groteskowe ratowanie twarzy” – powiedział anonimowo jeden z prokuratorów, z którym rozmawiała Ivanova.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podziel się swoją opinią!


Co o tym sądzisz?
  • Fascynacja
  • Szczęście
  • Smutek
  • Złość
  • Znudzenie
  • Strach

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Afera obrazowa w ministerstwie. Kopie prywatne czy państwowe?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Radwanowiec
Gość

Z tego,co się dzieje w ostatnich 29 latach-przekręty na MILIARDY ZŁ.To o takiej drobnej prawie,nie powinno się pisać.