Brytyjska posłanka Rupa Huq zaapelowała do resortu spraw wewnętrznych, by Rafałowi Ziemkiewiczowi zakazać wstępu do Wielkiej Brytanii. Powodem jego komentarze w internecie. Według Huq to mowa nienawiści.

O sprawie pisze brytyjski dziennik „The Guardian” i nazywa Ziemkiewicza „skrajnie prawicowym mówcą”. Twierdzi też, że Ziemkiewicz w swoich tekstach porównywał muzułmanów do najeźdźców i barbarzyńców oraz stwierdził, że dla Francji „nie ma już nadziei”. Zdaniem Ziemkiewicza muzułmanie w tym kraju czekają, „aż wyczerpią się siły białych ludzi, żeby mogli stopniowo rozszerzyć strefy szariatu i przejąć kontrolę nad całym państwem”.

Reklamy

„Obecność Ziemkiewicz nie przyczyni się do polepszenia relacji międzyrasowych w Wielkiej Brytanii. Tak jak nawoływałam w Izbie Gmin do wydania zakazu wjazdu Donaldowi Trumpowi, tak sądzę, że Rafał Ziemkiewicz nie jest mile widziany na naszej ziemi” – uzasadnia apel Rupa Huq.

Jej działania przyczyniły się już do tego, że jedno ze spotkań Ziemkiewicza – w londyńskiej dzielnicy Acton – zostało odwołane o czym zdecydował burmistrz gminy.

Guardian zacytował słowa Rafała Ziemkiewicza, który podkreślił, że nie widzi powodów do obaw przed jego spotkaniami autorskimi, ponieważ w jego książkach i artykułach nie ma żadnych treści naruszających prawo.

Rafał Ziemkiewicz skomentował już na swoim profilu na Twitterze artykuł w „The Guardian”.

W kolejnym wpisie stwierdził, że nie zamierza odpuścić.

A w następnym po angielsku zwrócił się bezpośrednio do autorki, że domaga się przeprosin, bo w swojej opinii opiera się na stereotypach.

Źródło: „The Guardian”

Poprzedni artykułRząd PiS toleruje represje podatkowe wobec nowożeńców? Skandaliczne postępowanie skarbówki
Następny artykułZakaz handlu autorstwa PiS to kompromitacja uważa znana fundacja i podaje sposoby sprzedaży w niedzielę.