Gowin chce przepchnąć swoją „konstytucję dla nauki”. Nie zgadzają się na nią ważni politycy PiS – informuje Gazeta Wyborcza. Jarosław Gowin mówi o reformie szkolnictwa wyższego już od dwóch lat. Przeprowadził szereg konsultacji ze środowiskami akademickimi, przekonał do zmian naukowców, ale nie udało mu się kupić aprobaty Ryszarda Terleckiego.

Gdy Jarosław Gowin prezentował we wrześniu rezultat wielomiesięcznej pracy nad tzw. ustawą 2.0, Ryszard Terlecki skomentował wysiłki jednym słowem: „dziwne”. Nie podobało mu się choćby to, że minister nauki i szkolnictwa wyższego chce wprowadzić rady powiernicze na uczelniach i wzmocnić rolę rektora. Szef klubu PiS krytykował też z ironią określenie „konstytucja”.

Reklamy

„Gazeta Wyborcza” pisze, że Gowin ma jednak nadzieję, że premier Mateusz Morawiecki pozytywnie zaopiniuje ustawę i wkrótce będzie ją można wprowadzić w życie. Ma już na to poparcie ze strony wielu organizacji zrzeszających nauczycieli akademickich i studentów. Zapewnia też, że uwzględnił uwagi, które spłynęły do niego podczas konsultacji ze środowiskami naukowymi – w sumie minister otrzymał ich ponad 3 tys.

Jak podaje GW, Gowin ma też nadzieję, że uda mu się przekonać ekipę PiS do swojej ustawy dzięki poparciu Piotra Müllera – wiceministra nauki, który startował z list partii Jarosława Kaczyńskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Poprzedni artykułKompromitacja Morawieckiego. Jego urzędnicy nie znają podstawowych informacji o Polsce
Następny artykułNowa jakoś w polskim sądownictwie? Sędzia z 54 dyscyplinarkami kandydatem do KRS